Tylko u nas

Krzysztof Gojdź komentuje nowy wygląd Jima Carreya. Lista zabiegów jest długa

Metamorfoza Jima Carreya wywołała ogromne emocje na całym świecie. My zapytaliśmy Krzysztofa Gojdzia, jakim zabiegom mógł się poddać aktor.
Jim Carrey zmienił się nie do poznania. Gojdź ocenia, jakim zabiegom mógł się poddać
East News/Agencja Gazeta

Jim Carrey to bez wątpienia jeden z najpopularniejszych amerykańskich aktorów i komików. Jego plastyczna twarz jest znana na całym świecie. Nic więc dziwnego, że jego nowy wizerunek podczas 51. gali César Awards w Paryżu wywołał skrajne emocje. W sieci zawrzało, a niektórzy posunęli się nawet do tworzenia licznych teorii spiskowych na temat jego wyglądu. My postanowiliśmy spytać eksperta od medycyny estetycznej, Krzysztofa Gojdzia, jakim zabiegom mógł się poddać Jim Carrey.

Zobacz wideo Gojdź podsumował Jenner i Schreiber. Co by zmienił?

Krzysztof Gojdź nie ma wątpliwości, co zrobił Jim Carrey z twarzą. Lista zabiegów jest długa

Zdaniem Krzysztofa Gojdzia Jim Carrey nie zdecydował się na zabiegi, które miały mocno ingerować w wygląd. - Najprawdopodobniej w grę wchodziło kilka elementów medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej, które nie zmieniły drastycznie rysów, ale je odświeżyły i uporządkowały: lifting dolnej części twarzy - widoczna poprawa owalu i linii żuchwy, blefaroplastyka - bardziej wypoczęte, otwarte spojrzenie, toksyna botulinowa (botoks) - wyraźnie mniej widoczne zmarszczki mimiczne przy zachowanej ekspresji, wypełniacze - prawdopodobnie własny tłuszcz lub kwas hialuronowy, aby uzupełnić zapadające się policzki i przywrócić objętość typową dla młodszej twarzy - wyjaśnił nam ekspert.

To nie koniec. Krzysztof Gojdź mówi o kolejnych zabiegach

Krzysztof Gojdź zwrócił również uwagę, że Jim Carrey ma "promienną i napiętą skórę", co może sugerować zabiegi laseroterapii oraz terapii regeneracyjnych. - Coraz częściej mówi się o mezoterapii biosomami (bioengineering exosomes), która cieszy się ogromnym zainteresowaniem także wśród moich klientek i jest również modna w Hollywood. To zabiegi nastawione na regenerację komórkową, gęstość skóry i jej zdrowy blask, a nie na "zmianę twarzy" - tłumaczy ekspert.

- Wniosek? Jim Carrey pokazuje kierunek, który dziś wybiera wielu mężczyzn: nie odmładzanie za wszelką cenę, lecz harmonijne starzenie się z pomocą nowoczesnej medycyny estetycznej. Subtelnie, jakościowo i z poszanowaniem indywidualnych rysów - podsumował Gojdź.

Więcej o: