Edyta Górniak i jej syn Allan delikatnie mówiąc nie mają najlepszych relacji z Dariuszem Krupą, który jest nie tylko byłym mężem diwy, ale i ojcem Allana. Syn muzyków już dawno mówił, że nie utrzymuje kontaktów z ojcem i jego nową rodziną. - Nie mam już do niego żalu. Niech sobie żyje. Łączy nas tylko nazwisko - powiedział jakiś czas temu "Super Expressowi". Teraz panów nie łączy już nawet to. Allan bowiem podjął kolejny krok, by odciąć od ojca, który nie płacił na niego alimentów i siedział w więzieniu za to, że będąc pod wpływem narkotyków, ze skutkiem śmiertelnym potrącił rozpędzonym autem kobietę przechodzącą po pasach. 19-latek zmienił nazwisko.
Allan Krupa kilka miesięcy temu zmienił nazwisko i posługuje się już nowymi dokumentami. O sprawie jako pierwszy pisał "Super Express". Allan ma doskonały kontakt z matką, z którą pojawia się na ściankach, a która wspierała go (również finansowo), gdy rozpoczynał muzyczną karierę. Wydawać by się więc mogło, że Allan zmieniając nazwisko, wybierze to matki. Ponadto nazwisko Górniak jest już dość mocno ugruntowane w polskim show-biznesie. Allan jednak zadecydował inaczej. Od jakiegoś czasu Allan nazywa się Enso. Wykorzystał więc swój pseudonim artystyczny. Skąd taka decyzja? Jego menadżer wskazuje kilka powodów.
Zmienił nazwisko na swój pseudonim, żeby nie zarzucano mu, że buduje karierę na nazwisku tak wielkiej gwiazdy, jaką jest jego mama. Ceni to, że ma tak wspaniałą mamę, tak wielkiej klasy artystkę i nie ukrywa, że dało mu to łatwiejszy start, a na pewno dało to wrodzony talent. Natomiast chce budować swoje nazwisko swoją uczciwą pracą. Poza tym niemożliwe jest dorównać takiemu nazwisku jak Górniak
- mówił w rozmowie z tabloidem.
Warto nadmienić, że Allan Krupa, a teraz Enso, został podpisany swoim nowym nazwiskiem już podczas imprezy sylwestrowej Polsatu, w trakcie której towarzyszył na scenie znanej mamie. Na pasku zapowiadającym występ widzowie mogli przeczytać "Edyta Górniak i Allan Enso". Jak widać, wówczas ta informacja przeszła bez echa.
Edyta Górniak wielokrotnie podkreślała, że wychowała syna sama - to ona płaciła za jego edukację, zajęcia pozalekcyjne, jedzenie i inne życiowe potrzeby. Dariusz Krupa przez lata miał nie tylko nie płacić alimentów, ale nawet okraść Górniak. O kradzieży otwarcie mówił Allan, który przyznał, że może pomyśleć o rozmowie z ojcem i ewentualnym przebaczeniu mu, jeśli ten odda pieniądze.
To jest chyba wiadome, że mój tata okradł nie tylko moją mamę, ale i mnie. (...) Nie mam powodu, żeby gdzieś tam szukać z nim relacji. I te warunki to jest po prostu zwrócenie pieniędzy, które ukradł. Wtedy pogadamy
- mówił nastolatek w rozmowie z Żurnalistą.
Edyta Górniak również mówiła, że za jej plecami Dariusz Krupa miał sprzedać mieszkanie, które w przyszłości miało trafić w ręce Allana. - Jak Allan skończył 18 lat w zeszłym roku, to mógł dostać mieszkanie, które było dla niego, a zostało po kryjomu niestety sprzedane przez tatę. Nie dostał tego zabezpieczenia w ogóle. Jestem jedynym rodzicem, który go prowadzi, wychowuje, dokształca, daje mu możliwość wszelkiego rozwoju - powiedziała wokalista w rozmowie z Plotkiem.
Krzysztof Gojdź komentuje nowy wygląd Jima Carreya. Lista zabiegów jest długa
Wokalista disco polo utknął w Dubaju. "Sytuacja jest bardzo niepewna"
Dziennikarka zapytała dr Irenę Eris o cenę masła. Dosadna odpowiedź
Miszczak powiedział o kilka słów za dużo. Wygadał się o żądaniach uczestników "Tańca z gwiazdami"
Zapadła decyzja ws. córek byłego księcia Andrzeja. Wykluczono je z prestiżowego wydarzenia
Krzysztof Ibisz z żoną na Gali Nagroda Mariusza Waltera. Wyglądali jak milion dolarów
Grażyna Torbicka na Gali Nagród Mariusza Waltera. Klasyczny strój w pełnym wydaniu
Pierwsza dama na sportowo. W takim wydaniu rzadko widzimy Martę Nawrocką
Maffashion ma dość. Wydała stanowcze oświadczenie w sprawie Fabijańskiego