Dariusz Krupa skazany na 6 lat więzienia za potrącenie kobiety na przejściu. Wyrok jest prawomocny

Dariusz Krupa usłyszał dziś wyrok skazujący go na 6 lat bezwzględnego pozbawienia wolności.

Dariusz Krupa w maju ubiegłego roku został skazany na 7 lat pozbawienia wolności za to, że w lipcu 2014 roku, będąc pod wpływem kokainy, potrącił na pasach ze skutkiem śmiertelnym 63-letnią kobietę. W październiku były mąż Edyty Górniak złożył apelację od wyroku, a miesiąc później wyszedł na wolność, wpłacając 400 tysięcy złotych kaucji. Sąd orzekł wówczas, że nie ma przesłanek do tego, aby przebywał w areszcie.

Jak podaje portal GazetaPrawna.pl,18 kwietnia Sąd Okręgowy w Warszawie wydał prawomocny wyrok, skazując Krupę na 6 lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Sąd orzekł także 10-letni zakaz prowadzenia przez niego pojazdów.

Obrońcy Dariusza Krupy w rozprawie apelacyjnej starali się udowodnić, że ich klient w momencie wypadku był nie "pod wpływem", a "po spożyciu" kokainy, które miało nastąpić "na przyjęciu dzień wcześniej". To działanie miało skutkować złagodzeniem wyroku. Biegły zatrudniony przez obronę Dariusza Krupy wykazywał w sądzie, że czas rozpadu kokainy w organizmie zależy od tego, czy jest ona przyjmowana sporadycznie, czy regularnie. W pierwszym wariancie wynosi on od pół do półtorej godziny, drugim - jak w przypadku Krupy - do ośmiu godzin.

Sąd ustalił, że Krupa w czasie wypadku był po spożyciu narkotyku, jednak nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy był pod jego wpływem, ponieważ krew ze względu na zaniedbanie organów ścigania została pobrana za późno. Jak wynika z akt, w tym czasie zażywał on także leki psychotropowe, które mogły, ale nie musiały być przyjmowane w celu maskowania przyjęcia kokainy.

Sąd obniżył wyrok o jeden rok ze względu na to, że skazany wyrażał skruchę i nie był wcześniej karany. Krupa musi zapłacić 600 złotych za rozprawy, z reszty kosztów został zwolniony ze względu na to, że wyrok został zmieniony.

MK