26 stycznia Sandra Kubicka poinformowała, że zamyka swój lokal "Sandra's Matcha" w Warszawie. Jak sama podkreśliła, decyzja ta była trudna, lecz konieczna. Celebrytka ujawniła przy tym, że główną przyczyną były zarówno wyzwania finansowe i rynkowe, jak i negatywne reakcje w sieci. Teraz ponownie zabrała głos na ten temat.
W opublikowanych wieczorem tego samego dnia InstaStories Kubicka postanowiła podzielić się z obserwatorami kolejną dawką informacji na temat zamknięcia "Sandra's Matcha". Na nagraniu podziękowała również fanom oraz znajomym za spore wsparcie. Podkreśliła jednak, że nie czuje się źle w związku z zaistniałą sytuacją, gdyż już jakiś czas temu zdecydowała o przyszłości lokalu. - Decyzje, które podjęłam, a to nie jest koniec zmian, koniec nowości... Nastąpiły już jakiś czas temu. (...) Decyzja, którą podjęłam, nie została podjęta dzisiaj. Ona została podjęta kilka miesięcy temu - wyjaśniła celebrytka.
Kubicka zaznaczyła dalej, że tym samym miała sporo czasu, by przeżyć "żałobę" po swoim biznesie. - Ja już miałam czas, żeby przeżyć swoją "żałobę", swój smutek, swoją złość, frustrację i te wszystkie negatywne emocje - podsumowała.
W dalszej części nagrania celebrytka zaznaczyła, że chce, aby jej fani zrozumieli, iż o decyzjach dotyczących dużych życiowych zmian nie informuje od razu po ich podjęciu. - Serdecznie was proszę, bo to jest trochę nie fair, gdy ludzie oceniają mnie przez pryzmat tego, co widzą teraz i decyzji, które podjęłam versus informacje, które wam przekazuję - skomentowała Sandra. - Między decyzją a informacją, która wychodzi do was, mija kilka miesięcy. Czy to jest z moim rozwodem, czy to jest z matcharnią (...). Tam jest czas pomiędzy i był ten czas, żeby sobie poukładać różne rzeczy, myśli w głowie, emocje w sercu. I to tyle - podkreśliła Kubicka.
W hiszpańskich mediach głośno po wyznaniu Anny Lewandowskiej. "Nie kryje żalu"
Wojewódzki zadrwił z Książula, a w sieci rozpętało się piekło. "Najwyższy poziom odklejenia"
W TVP wyemitowano fragment Open'era. Część internautów nie miała litości. "Jakaś pomyłka"
Englert wystąpiła na Open'erze. Nagle spod sceny usłyszała: Pokaż stopy. Zareagowała. I to jak!
Anna Mucha poszła nad Wisłę i załamała się widokiem. "Przepraszam za bluzgi"
"Najpiękniejsza dziewczynka świata" wyszła za mąż, a teraz nie kryje oburzenia. Wskazuje, co zrujnowało jej ślub
Agnieszka Gozdyra otrzymuje groźby. Ujawniła szokującą treść jednego z listów
"Ta opinia jest dla nas krzywdząca". Szef Hotelu Gołębiewski reaguje na filmik Książula
Anna Lewandowska broni polaryzującego wpisu o przeprowadzce. Udostępniła słowa psychologa