Syn Krzysztofa Ibisza ucina spekulacje. To dlatego nie nosi nazwiska ojca

Najstarszy syn Krzysztofa Ibisza nie nosi jego nazwiska. W nowym wywiadzie Maksymilian wyznał, dlaczego podjął taką decyzję.
Krzysztof Ibisz z synem
Fot. KAPiF

Krzysztof Ibisz doczekał się czwórki dziecisyna Maksymiliana z pierwszą żoną Anną Zejdler, syna Vincenta z drugą żoną Anną Nowak-Ibisz oraz syna Borysa i córki Mii Heleny z obecną żoną Joanną Kudzbalską. Najstarszy syn prezentera, który również rozwija medialną karierę, posługuje się nazwiskiem matki. Maksymilian opowiedział o tym w nowym wywiadzie.

Zobacz wideo Ibisz o dobrych relacjach z eks. "Będziemy zawsze tatą i mamą"

Syn Krzysztofa Ibisza nie nosi jego nazwiska. Wyjawił, dlaczego

Maksymilian Zejdler udzielił niedawno wywiadu na antenie Polskiego Radia RDC. Podczas wywiadu poruszona została m.in. kwestia jego nazwiska, która wzbudza duże zainteresowanie. Syn Ibisza wyjaśnił, że przyjął nazwisko mamy przez względy rodzinne. - Zrobiłem to dlatego, że bardzo jestem zżyty i z mamą, i z babcią. I z dziadkiem byłem bardzo zżyty. Dziadek włożył ogromny wysiłek w moje wychowanie - wyznał Maksymilian.

Jak się okazało, chciał tym gestem upamiętnić właśnie swojego dziadka. - Poczułem, że chciałbym mu się w ten sposób odwdzięczyć, jako taki symboliczny gest. Miał do mnie ogromną słabość i bardzo mnie ta myśl o nim rozczula. To był człowiek o dosyć szorstkiej naturze, ale przy mnie zmieniał się całkowicie. Miał do mnie wyjątkowe serce i to jest taki ukłon w jego stronę - ujawnił Maksymilian.

Maksymilian Zejdler rozkręca karierę aktorską. Tak mówi o sławnych rodzicach

Podczas rozmowy z Maksymilianem dziennikarz radiowy zaczął zastanawiać się, czy bycie synem słynnego prezentera oraz znanej dziennikarki może utrudniać chłopakowi zbudowanie własnej marki. Przypomnijmy, że 27-latek ukończył niedawno studia na Akademii Sztuk Teatralnych we Wrocławiu. Nie widzi on jednak powodu do niepokoju.

- Wydaje mi się, że to mogłoby być trudne dla kogoś, kto wychodzi z założenia, że na przykład powinien być lepszy, dajmy na to, od rodziców, żeby odnieść większy sukces. Ja w ogóle nie podchodzę do tego w ten sposób, ponieważ rodzice wybrali sobie inną drogę - skomentował Maksymilian, który ma jasno wyznaczone już cele życiowe. - Tata jest prezenterem, mama jest dziennikarką. Ja się skupiam na tym, żeby być dobry w aktorstwie - skwitował chłopak.

Więcej o: