Z "Rancza" na Eurowizję? Piosenkę Pręgowskiego dostrzeżono za granicą. "Nie rozumie słów, ale..."

Piotr Pręgowski nieoczekiwanie stał się jedną z najgłośniejszych postaci tegorocznych preselekcji Konkursu Eurowizji. Okazuje się, że jego utwór "Parawany Tango" wywołuje emocje zarówno w Polsce, jak i za granicą.
Piotr Pręgowski
Fot. KAPiF

"Parawany Tango" w wykonaniu Piotra Pręgowskiego stał się jednym z najbardziej komentowanych utworów tegorocznych polskich preselekcji do Eurowizji. Sam fakt, że 71-letni aktor - kojarzony szerokiej publiczności m.in. z serialu "Ranczo" - znalazł się w wąskim gronie ośmiu finalistów, wielu widzów uznało za sporą niespodziankę. 

Zobacz wideo TVP banuje wykonawców disco polo? Kupicha mówi o "prawdziwych gwiazdach" i żywej muzyce

Piotr Pręgowski zaskoczył wyznaniem. Jego eurowizyjna propozycja wzbudza zainteresowanie również za granicą 

Zainteresowanie utworem Pręgowskiego szybko zaczęło jednak wykraczać poza internetowe komentarze. Sam Pręgowski w rozmowie z "Faktem" przyznał, że skala reakcji zupełnie go zaskoczyła. Jak podkreślał, "Parawany Tango" stały się tematem licznych analiz, a on sam niemal bez przerwy pojawia się w mediach. - To są wywiadowe szaleństwa. Jestem poumawiany w największych stacjach radiowych na omawianie tego dziwnego i zadziwiającego przypadku - mówił aktor.

Co istotne, echa polskich preselekcji dotarły również poza granice kraju. Pręgowski zdradził, że jego propozycja jest omawiana przez zagranicznych znawców Eurowizji, m.in. ze Szwecji, Włoch i Kanady. Szczególnie zapadła mu w pamięć opinia jednego z komentatorów. - Jeden z Włochów powiedział, że nie rozumie słów, ale piosenka bardzo mu się podoba. I to jest dla mnie piękne - przyznał. Przy okazji aktor zwrócił uwagę, że właśnie na tym polega uniwersalność muzyki. - Jeśli ktoś nie rozumie tekstu, niech się nie martwi. Da się pokochać tę piosenkę bez rozumienia słów - podkreślił Pręgowski.

Tak ekspert ocenił dla Plotka "Parawany Tango". "Nie jest to piosenka festiwalowa"

O ocenę utworu Pręgowskiego Plotek postanowił niedawno poprosić eksperta - trenera wokalnego, wokalistę, gitarzystę i autora tekstów, Bartka Cabonia. W rozmowie z naszą redakcją ujawnił, co sądzi o propozycji artysty. - Nie jest to piosenka festiwalowa, nie jest eurowizyjna. To przykład dobrze znanego w Polsce gatunku tak zwanej piosenki kabaretowej - stwierdził Caboń. Znawca podkreślił, że jego zdaniem, utwór niestety nie odpowiada więc realiom Eurowizji. Zwrócił przy tym uwagę na jeszcze jeden aspekt. - Pragnę przestrzec, że wykonawcy bardzo często traktują preselekcje do Eurowizji jako sposób na podpromowanie piosenki, co - jak widać - panu Piotrowi się u was udało - skomentował ekspert.

Więcej o: