Wszedł do miejskiej toalety w Kołobrzegu i zobaczył tabliczkę grozy. Za to grozi 500 zł mandatu. Internauci się zagotowali

Podczas wizyty w toalecie w pobliżu kołobrzeskiej latarni morskiej podróżnik i dziennikarz Michał Cessanis zauważył nietypową tabliczkę. Treść zakazu i informacja o możliwej karze zdumiewają.
Michał Cessanis
facebook.com/michalcessanis, Fot. Bartosz Banka / Agencja Wyborcza.pl

Kołobrzeg od lat pozostaje jednym z najchętniej odwiedzanych nadmorskich kurortów w Polsce. Każdego roku przyciąga setki tysięcy turystów, jednak wraz z dużą liczbą odwiedzających pojawiają się także problemy związane z utrzymaniem miejskiej infrastruktury. Na jeden z nich zwrócił uwagę podróżnik i dziennikarz "National Geographic" Michał Cessanis. Zamieścił w sieci zdjęcie z... miejskiej toalety.

Zobacz wideo "Fuj", "To smutne". Pokazaliśmy efekt sprzątania plaży

Nietypowy zakaz w miejskiej toalecie w Kołobrzegu. Turyści mogą zapłacić nawet 500 zł

Podczas wizyty w toalecie znajdującej się w pobliżu kołobrzeskiej latarni morskiej zauważył informację skierowaną do użytkowników. Na ścianie widniał napis: "Bezwzględny zakaz mycia nóg. Piasek powoduje niedrożność kanalizacji. Kara grzywny!".

Zdjęcie komunikatu szybko wzbudziło zainteresowanie internautów. Sam Cessanis zwrócił uwagę, że problem można byłoby rozwiązać w prostszy sposób, tworząc miejsca przeznaczone do spłukiwania piasku po powrocie z plaży. "Taki komunikat wisi w toalecie miejskiej w Kołobrzegu - tej obok latarni morskiej..." - napisał pod fotografią opublikowaną na Facebooku.

Turyści komentują brak kraników przy plaży. "Wszędzie kłody pod nogi"

Dziennikarz postanowił również sprawdzić, jaka kara grozi za złamanie zakazu. W tym celu skontaktował się z miejską informacją turystyczną. "PS Kara finansowa za umycie nóg w umywalce wynosi 500 zł - poinformował mnie pan z miejskiej informacji turystycznej, do której zadzwoniłem w tej sprawie. A wy gdzie byście umyli stopy?" - dodał we wpisie.

Wielu obserwatorów zwróciło uwagę, że zamiast stosowania zakazów i wysokich kar, skuteczniejszym rozwiązaniem mogłoby być zamontowanie specjalnych natrysków lub kraników umożliwiających szybkie spłukanie piasku ze stóp. Takie udogodnienia funkcjonują już w wielu popularnych miejscowościach turystycznych i pomagają ograniczyć zanieczyszczanie publicznych toalet. "Brakuje w Kołobrzegu kraników przy plaży, cały ten piasek zabieramy ze sobą do mieszkań", "I bądź tu higieniczny, wszędzie kłody pod nogi", "W jaki sposób dojdą, że stopy były opłukiwanie w umywalce? W kibelkach już kamery montują?"; "Ale informacja turystyczna ani miasto nie może nakładać kary grzywny. Grzywnę nakłada sąd albo organ mandatowy, ewentualnie urząd skarbowy lub PIP, policja" - czytamy.

Więcej o: