Hyży odpaliła się po tych komentarzach. "Skończyła mi się cierpliwość"

Agnieszka Hyży pojawiła się w gronie gwiazd ramówki Polsatu i znalazła się pod ostrzałem internautów. Ci w niewybrednych słowach komentowali jej wygląd. Hyży postanowiła dosadnie odpowiedzieć hejterom.
Agnieszka Hyży
Fot. KAPiF

Agnieszka Hyży jest jedną z najpopularniejszych prezenterek Polsatu. Jej obecność na jesiennej ramówce stacji nikogo więc nie zdziwiła. Dziennikarka i konferansjerka pojawiła się na wydarzeniu w krótkiej, białej sukience oraz błękitnych sandałkach na obcasie. Pod zdjęciami Hyży z wydarzenia prędko pojawiło się wiele komentarzy internautów. Na niewybredne wpisy niektórych użytkowników prezenterka zdecydowała odpowiedzieć.

Zobacz wideo Odczuła sukcesję w Polsacie na własnej skórze? Hyży wspomniała o rodzinie stacji

Agnieszka Hyży odpowiada na zarzuty internautów. "Wkurza mnie, że takie komentarze czytają nasze córki"

Jak się okazało, Hyży otrzymała wiele komentarzy dotyczących jej wyglądu - w tym zarzutów, iż zrobiła sobie lifting lub w jakikolwiek inny sposób "poprawiła" twarz. Prezenterka wprost odpowiedziała. "Dobra. Skończyła mi się cierpliwość. Podobno mam nową twarz. Podobno 'już siebie nie przypominam'. Podobno zrobiłam lifting, pół twarzy wymieniłam, a druga połowa też budzi poważne podejrzenia internetowego konsylium. No to porozmawiajmy. (...) Porozmawiajmy o tej przedziwnej potrzebie publicznego rozbierania kobiet na części" - przekazała Hyży w nowym wpisie w mediach społecznościowych.

Gwiazda Polsatu podkreśliła, że żadnego zabiegu sobie nie zrobiła, a nawet jeśli jakiemuś zdecydowałaby się poddać - jawnie by o tym mówiła. "Spokojnie. Nie będę wam wciskała, że to sen, joga i dwa litry wody" - zaznaczyła dalej. Hyży nie kryła również, że wpisy zirytowały ją z wielu powodów. "Najbardziej jednak nie wkurza mnie to, że ktoś ocenia moją twarz. Mam 41 lat i wystarczająco grubą skórę, żeby to przeżyć. Wkurza mnie, że takie komentarze czytają nasze córki. Moja również. I patrząc potem na nas, swoje matki, uczą się, że kobieca twarz nigdy nie może po prostu być. Zawsze jest za stara, za młoda, za pomarszczona, za gładka, za naturalna albo 'za zrobiona'" - dodała we wpisie dziennikarka. 

 

Grzegorz Hyży wsparł żonę. "Najwyższy czas przestać mylić wolność słowa ze zwykłym chamstwem"

Głos w sprawie postanowił zabrać też mąż prezenterki, Grzegorz Hyży. Choć rzadko udziela się w mediach, tym razem zrobił spory wyjątek, gdyż, jak sam stwierdził, internauci "przekroczyli granicę, której naprawdę nie powinno się przekraczać". "Nie musicie uważać mojej żony za najpiękniejszą kobietę na świecie. Od tego jestem ja. Ale zanim kolejny raz zaczniecie rozbierać czyjąś twarz i ciało na części, pamiętajcie, że po drugiej stronie naprawdę jest człowiek. Czasami również jego dzieci. I może najwyższy czas przestać mylić wolność słowa ze zwykłym chamstwem" - przekazała w obszernym wpisie na InstaStories.

Więcej o: