Ewa Chodakowska była gościną najnowszego odcinka podcastu Małgorzaty Rozenek-Majdan i Gazety.pl "Z bliska". Panie porozmawiały nie tylko o sukcesach trenerki, ale też o kontrowersjach związanych z jej działaniami medialnymi. Nie zabrakło też osobistych tematów, między innymi dotyczących małżeństwa Chodakowskiej.
Ewa Chodakowska w 2013 roku wyszła za mąż za Lefterisa Kavoukisa. Para chętnie pozuje do zdjęć na ściankach i pokazuje prywatne kadry ze swojego życia w mediach społecznościowych. Małżonkowie prowadzą też wspólne biznesy i uchodzą za zgodną parę. Małgorzata Rozenek-Majdan wprost zapytała jednak Chodakowską o to, czy planuje być z Lefterisem do końca życia.
Nie mam nigdy w głowie, wiesz, takich scenariuszy [na daleką przyszłośc - red.]. Ja w ogóle nigdy nie chciałam być żoną. (...) Nie epatuję takimi deklaracjami, bo wydaje mi się, że w życiu wszystko może się wydarzyć. My możemy się po drodze gdzieś zaskoczyć, możemy się rozczarować, możemy przestać czuć
- odpowiedziała trenerka.
Chodakowska podkreśliła, że każdego dnia wybiera, że chce być z mężem. Nie jest z nim ze względu na dzieci (para jest bezdzietna) czy sytuację materialną, ale ze względu na uczucia. - Wiesz, fajne w naszej relacji jest to, jakkolwiek to zostanie odebrane, ale my nie mamy dzieci, więc my każdorazowo i każdego jednego dnia musimy być dla siebie wyborem. Wybieram ciebie. Ja nie mam ważniejszych powodów, dla których powinnam być z danym człowiekiem. To jest wybór jego, nie naszej sytuacji. Biznesy można podzielić, można inwestycje podzielić, nieruchomości, wszystko można podzielić. Natomiast jeżeli ja czuję cię wciąż, że masz tę energię do życia, która mi imponuje, że jesteś człowiekiem, który wpisuje się w kodeks moich wartości, który ma mocny kręgosłup moralny, który mnie nie zawodzi i tak dalej, i tak dalej, to z tobą chcę być - wyznała. Po chwili dodała: - Ale czy to się nie zmieni po drodze, tego nie wie nikt.
Chodakowska podkreśliła też, że czuje się niezależna i będąc w związku nie zapomina o sobie. - Nie jestem z tych, którzy się tak zarzekają. Wiesz, ja nigdy do końca nie wierzyłam w miłość na całe życie, nigdy nie planowałam wychodzić za mąż. To było gdzieś zawsze obok. Mężczyzna nigdy nie świadczył i nie stanowił o mojej wartości. Nic co na zewnątrz nie stanowiło o mojej wartości. Więc dla mnie partnerstwo jest dosłownie partnerstwem i świat się nie kończy.
Zapytana o to, czy ma świadomość, że "nie straciłaby, wychodząc z tej relacji" nie wikłała się w fałszywą skromność. - Mam pełną świadomość tego, że jestem absolutnie niezależna. To życie jest przede wszystkim moje, a później nasze.(...) Oczywiście to jest poczucie absolutnej wolności wyboru. Ja realnie mogę dzisiaj zdecydować i zacząć życie od nowa i nie ucierpieć na tym, nie wiem na ile emocjonalnie, ale materialnie jestem zabezpieczona do końca życia i jestem z tego powodu dumna. Jestem niezależna od samego początku w tej relacji. To jest dla mnie tak cholernie ważne. To jest znowu pokłosie patriarchatu, w którym się wychowałam - przyznała.
Nagły obrót sprawy. Dziennikarze TVN Turbo znów staną przed sądem. Znamy szczegóły
60-letni Rafał Sonik i młodsza od niego o 24 lata ukochana będą mieli kolejne dziecko
Kto bogatemu zabroni? Andrzej Duda zaszalał i sprawił sobie drogie i sportowe auto. "Dowód na elitarny styl życia"
Prowadziła "Teleexpress", a potem słuch o niej zaginął. Teraz Beata Chmielowska wraca do telewizji. Tak się zmieniła
Nazywali go "polskim Schwarzeneggerem". Zmarł dwa miesiące po druzgocącej diagnozie
Monika Brodka zwykle nie publikuje takich kadrów. Pokazała dziecko i partnera
Matylda Damięcka przeszła samą siebie. Jej grafiki z okazji Dnia Ojca poruszają. "Łzy same lecą"
Roksana Węgiel tłumaczy się z afery z księdzem. Wspomniała o cenniku
Przełom w "Tańcu z gwiazdami". Jeden z jurorów odchodzi. W komentarzach wrze. "Najlepsza decyzja" vs "Szkoda"