7 listopada 2023 roku Kabula, adoptowana córka Martyny Wojciechowskiej, świętowała 23. urodziny. Z tej okazji dziennikarka zamieściła na Instagramie urocze zdjęcie, które zostało okraszone poruszającym wpisem. "Kabulka, życzę ci, żebyś dalej spełniała marzenia, odważnie zdobywała świat i latała wysoko! Jestem twoją największą fanką" - napisała. Choć dziewczyna została adoptowana przez gwiazdę TVN, to wciąż ma swoją biologiczną rodzinę, w tym matkę. Jaką ma z nią relację?
Chociaż Kabula nazywa Martynę Wojciechowską mamą, to ma swoją biologiczną matkę, Lemi. Ich kontakt jest ograniczony, ponieważ dziewczyna studiuje z dala od rodzinnej miejscowości. Mimo to matka z dumą się jej przygląda i śledzi poczynania przyszłej prawniczki. W rozmowie z magazynem "VIVA!" Martyna Wojciechowska nie szczędziła ciepłych słów pod adresem kobiety. - Lemi jest bardzo kochającą i delikatną kobietą. Wcześniej musiałam złożyć formalne oświadczenie, że otaczam Kabulę opieką, że zagwarantuję jej edukację, pieniądze i wszelką inną pomoc, i sądziłam, że dla biologicznej mamy to może być trudne. Ale ona mnie przytuliła, podziękowała, że jej córka dostała taką szansę, i niejako dała mi błogosławieństwo. Odetchnęłam wtedy z ulgą - opowiadała.
Kabula jest wdzięczna obu mamom. W mediach społecznościowych chętnie dzieli się zdjęciami zarówno z jedną, jak i drugą. Niedawno w poście wspominającym zakończenie szkoły złożyła im serdeczne podziękowania. "Miałam nadzieję otrzymać wiele prezentów i gratulacji w związku z pracami, na które zwracałam uwagę przez ostatnie cztery lata. Ale w końcu dostałam coś, czego się nie spodziewałam, czyli obecność tych dwóch ważnych osób w moim życiu. W pełni rozumiem, jak bardzo mogły być zajęte tego dnia, ale zdecydowały się być ze mną. Dziękuję bardzo, mamo i mamo. Kabula was kocha" - czytamy w opisie.
Kabula urodziła się w małej wiosce w Tanzanii. Wychowywana była przez matkę. Ojciec odszedł od rodziny, ponieważ nie akceptował choroby, z jaką zmaga się córka, czyli albinizmu. Gdy dziewczynka miała jedynie 13 lat, została brutalnie zaatakowana przez grupę mężczyzn. Odcięto jej rękę. W tamtejszej kulturze ciało albinosa uznawane jest za magiczny amulet. Po ataku Kabula zamieszkała w internacie szkoły dla niedowidzących, gdzie nauczyła się czytać i pisać. To właśnie tam, podczas kręcenia reportażu "Ludzie Duchy", po raz pierwszy w 2014 roku spotkała ją Martyna Wojciechowska. Kabula została bohaterką jednego z odcinków. Jej historia niezwykle poruszyła dziennikarkę. Od tamtego momentu zaczęła się między nimi nawiązywać wyjątkowa więź. Trzy lata później Kabula została adoptowana przez podróżniczkę. W ten sposób chciała zapewnić jej rozwój edukacyjny.
Ludzie ją kochali, ale kiedy upadła na ziemię, wszyscy ją omijali. Kubasińska zmarła trzy dni później
Uznańska-Wiśniewska urodziła. Pokazała zdjęcie z dzieckiem i zdradziła płeć
Doniesienia nt. zaginionej Polki na Majorce. "Ta rozmowa została przerwana"
Małgorzata Rozenek świętuje 48. urodziny! Na zdjęciach sprzed lat jest nie do poznania
Nawrocki chce odebrać Zełenskiemu order. Po tych słowach Doda się odpaliła: Do gniazda
Magda Gessler przerwała milczenie ws. Książula. Padły szokujące słowa
Najpierw stracił żonę, później zachorował na raka języka. "Guz tak się rozrósł, że operacja nie była możliwa"
Skolim wywołał oburzenie słowami o artystach. Rusowicz już mu dogadała: A Ty człowieku, kiedy...
Majewski wyśmiał Rozenek i Majdana. Gwiazda szybko go zgasiła: Szymon...