Korwin Piotrowska nie wierzy Dubielowi. "Aż dziw, że prawnicy na to pozwolili"

Marcin Dubiel nie przekonał Karoliny Korwin Piotrowskiej w swoim oświadczeniu dotyczącym Pandora Gate. Dziennikarka w ostrych słowach podsumowała jego nagranie.

Skandal wokół materiału Sylwestra Wardęgi o rzekomej pedofilii wśród polskich youtuberów trwa, a kolejni twórcy internetowi zabierają głos. Marcin Dubiel w swoim oświadczeniu przekonywał, że nie ma nic wspólnego z oskarżeniami o zadawanie się z nieletnimi nastolatkami. Odniósł się także do zarzutów wobec jego przyjaciela, influencera Stuu. Youtuber uważa, że materiał Wardęgi jest czystą manipulacją i już przygotował przeciwko niemu pozew. Na stanowisko Dubiela zareagowała już Karolina Korwin Piotrowska

Zobacz wideo Marcin Dubiel tym oświadczeniem wbił kij w mrowisko

Karolina Korwin Piotrowska ostro o oświadczeniu Dubiela. Nie owijała w bawełnę

Dziennikarka oceniła zachowanie Dubiela przed kamerą, które według niej do naturalnych nie należało. Zasugerowała, że słowa, które youtuber wypowiedział na nagraniu, napisal mu ktoś inny. "Jeśli wdepniesz w szambo, masz prawo się zawsze bronić, ale nigdy nie rób tego tak, jak ta gwiazda mediów i idol polskich dzieci. Nigdy nie czytaj nieswojego tekstu, z użyciem słów, których nie używasz, nie znasz, do kamery, bo kamera wychwyci każdy fałsz" - rozpoczęła Karolina Korwin Piotrowska swój wpis na Instagramie. Dziennikarka zaznaczyła kolejno, że dziwi się, że doradcy influencera pozwolili na tak "fałszywy" materiał. "Trzeba było poćwiczyć albo powiedzieć wszystko własnymi słowami. Wygląda to teraz okropnie, sztucznie, głupio i nieszczerze. Fałsz. Fałsz. Aż dziw, że prawnicy na to pozwolili" - oceniła Korwin Piotrowska.

 

Oświadczenie Marcina Dubiela wywołało jeszcze większą burzę w internecie

Coraz więcej influencerów zabiera głos w sprawie, a Wardęga nie odpuszcza i ma w planach publikację następnych dowodów. Dubiel po publikacji oświadczenia ponownie zwrócił się do swoich odbiorców, zapowiadając, że "dowiedzie prawdy". "Nie pisałem tu zbyt wiele, ale skoro czekacie na mój statement, to podrzucam go tutaj. W tej chwili, gdy nadano taką narrację, ludzie pewnie obrócą się przeciwko mnie, lecz dowiodę prawdy. Trzymajcie się" - napisał na kanale nadawczym. Wejdźcie tutaj, aby przeczytać najważniejsze fakty dotyczące skandalu Pandora Gate.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.