Upijanie nieletnich, wykorzystania i gwałt. 5 faktów, które musicie wiedzieć o skandalu youtuberów

Materiał Sylwestra Wardęgi to niestety tylko wierzchołek góry lodowej. Makabryczne czyny, do jakich mieli dopuścić się znani twórcy internetowi, nie mają końca. O co chodzi w tzw. Pandora Gate?

W materiale twórcy kanału WATAHA - Krulestwo o rekordowej liczbie wyświetleń (5,4 mln w zaledwie jeden dzień), zawarto rzekome, mroczne tajemnice najbardziej znanych polskich youtuberów. Głównym wątkiem filmu Sylwestra Wardęgi jest pedofilia. W materiale wspomniał on o czynach, jakich ponoć miał się dopuścić między innymi influencer Stuu. Dlaczego o sprawie mówią wszystkie polskie media? Oto najważniejsze fakty.

Zobacz wideo Sylwester Wardęga mówi o kolejnym oszustwie

Zaczęło się od Stuu. Potem "wpadli" inni twórcy internetowi

Sylwester Wardęga wziął pod lupę temat rzekomego wykorzystywania nieletnich przez wpływowych twórców internetowych. Jeden materiał zapoczątkował falę ujawniania dotychczas nienagłośnionych spraw, które wstrząsnęły polskim internetem. 

1. Wszystko zaczęło się od Stuu

Stuu - jedna z twarzy polskiego YouTube'a o milionowym zasięgu, która nagle zrezygnowała z internetowej działalności w 2020 roku, "wraca" do niego w bardzo niekorzystnych okolicznościach. Wszystko wskutek śledztwa Wardęgi, który we wspomnianym materiale "Pandora Gate" ujawnił rzekomą korespondencję youtubera z nieletnimi. Dorosły Stuu miał ponoć utrzymywać kontakt z 13-latką i wysyłać jej wiadomości o charakterze erotycznym. Ponadto Wardęga twierdzi, że miało dojść do spotkania stron. Początkowe ustalenia w sprawie mówią, że wówczas nie doszło do niczego zabronionego przez prawo. Jednak sytuacja z 2018 roku dotyczy rzekomego spożywania alkoholu w towarzystwie nieletnich. Jedna z dziewczyn miała ponoć opowiedzieć, że straciła kontakt z rzeczywistością podczas imprezy, a rano miała obudzić się obok Stuu, który rzekomo ją "dotykał". Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.

Screeny rzekomych rozmów Stuu z fankąScreeny rzekomych rozmów Stuu z fanką Screen YouTube WATAHA KRULESTWO

2. Marcin Dubiel, Fagata, Boxdel

Wymienieni twórcy mieli rzekomo wiedzieć o części działań, jakich miał niby dopuścić się Stuu. Wardęga twierdzi, że Dubiel również rzekomo miał wymieniać treści o charakterze erotycznym z nieletnią. Ten natomiast skierował już sprawę do prawników. Fagata z kolei jest byłą partnerką Stuu, która miała ponoć wcześniej słyszeć o niepokojących sygnałach, związanych z działalnością jej chłopaka. Boxdel został wspomniany dopiero na koniec materiału Wardęgi, a to za sprawą rzekomego wysyłania komunikatów do niepełnoletniej dziewczyny. Twórca nagrał odpowiedź do filmu twórcy Watahy, w którym wyraża skruchę wobec całej sytuacji, przedstawiając wysłane wiadomości jako żart. "Uważam, że dostałem za duży wpie***" - mówi influencer w materiale. 

Wiadomość, którą miał wysłać BoxdelWiadomość, którą miał wysłać Boxdel https://www.youtube.com/watch?v=p21jj8dYM4I

3. Oświadczenia Fame MMA, Move Federation, GBS

Organizacje oficjalnie zakończyły współpracę z Boxdelem tuż po publikacji materiału Wardęgi. Twórca od początku był włodarzem federacji freakfightowej, jej nazwę ma nawet wytatuowaną na dłoniach.  Move Federation - organizacja promująca piłkę nożną - drugi rok z rzędu współpracowała z Boxdelem, ale z wiadomych przyczyn zerwała wszelkie powiązania z nim. Podobnie marka GBS, która w swojej ofercie ma między innymi kawę, nie chce być już kojarzona z twórcą. Szczegóły zerwania współpracy z Boxdelem przez Fame MMA są dostępne tutaj.

 

4. Afera internetowa znalazła się na biurku premiera

Mateusz Morawiecki nie przeszedł obojętnie obok skandalu youtuberów. "Musimy chronić nasze dzieci w internecie! W Państwie Polskim nie ma zgody na pedofilię, na tolerowanie zwyrodnialców. Poleciłem służbom zająć się natychmiast sprawą, oczekuję stanowczych i szybkich działań. Ostrzegam wszystkich, którzy chcą krzywdzić dzieci. Spotka was kara, spotka was kara najbardziej dotkliwa z możliwych" - grzmiał na X (dawniej Twitterze). Więcej na temat stanowiska premiera przeczytacie w tym miejscu.

5. Skandal poskutkował nagłośnieniem sprawy gwałtu - to niestety nie koniec mrocznych sekretów polskiego YouTube'a. Wyznania dotyczące pedofilii, zachęciły do nagłośnienia przestępstwa, którego miał rzekomo dopuścić się kolejny znany twórca, o którym nie było wzmianki w materiale Wardęgi. Jeden z youtuberów miał ponoć wykorzystać seksualnie nieprzytomną dziewczynę, co podobno zostało uwiecznione za pomocą telefonu. Sprawa ma już być w sądzie, co zaznaczyliśmy między innymi tutaj.

Bardzo proszę o niepodawanie nigdzie w internecie danych, nicków ofiary. Sprawa jest potwierdzona, zajmuje się tym sąd, ale wiadomo, jak to z sądami bywa. Chłopak dalej działa w internecie i czeka na termin rozprawy. Jednak uwierz mi kolego, że twoja kariera dobiegła końca. Nie spodziewałem się, że w puszce pandory znajdziemy gwałty. Nie odnajdziesz już spokoju, natomiast ci, którzy wiedzieli, a olali temat lub mówili "pewnie sama chciała"... co jest z tobą człowieku?! - mówił Wardęga na InstaStories.

Wardęga o nowym wątku #PandoraGateWardęga o nowym wątku #PandoraGate screen instagram @sa_wardega

Puszka Pandory to bardzo rozwojowa sprawa. O wszelkich aktualnościach będziemy informowali na bieżąco.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.