PILNE: Rosati reaguje na słowa Adamczyka. Powołał się na oświadczenie pełnomocnika

Piotr Adamczyk miał wspomagać Weronikę Rosati, po tym jak doznała wypadku z jego udziałem. Po dziesięciu latach serwis przywołał stare oświadczenie, a aktorka prostuje sprawę i ujawnia, że od dłuższego czasu to ona pokrywa koszty rehabilitacji.

Życie Weroniki Rosati nagle się zmieniło dziesięć lat temu. Początkująca aktorka marzyła o światowej karierze i udało jej się nawet zagrać w kilku amerykańskich produkcjach, takich jak "Ponad horyzont" czy "To nie koniec". Wszystko przerwały wydarzenia wrześniowej nocy, kiedy jechała samochodem z Piotrem Adamczykiem. Aktor nagle stracił panowanie nad pojazdem, który wpadł w poślizg i po chwili wylądował w rowie. On sam praktycznie nie ucierpiał, natomiast Rosati doznała poważnego urazu nogi i musiała skupić się na rehabilitacji. Były partner kilka lat temu przestał ją wspomagać.

Zobacz wideo Czy Weronika Rosati jest gotowa na nową miłość?

Weronika Rosati odpowiada Piotrowi Adamczykowi

Weronika Rosati 17 września 2013 roku miała wypadek, w wyniku którego doznała ciężkiego urazu nogi. Po dziesięciu latach aktorka opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym poprosiła Piotra Adamczyka, kierującego wówczas pojazdem, który wpadł w poślizg, o niewykonywanie szkodliwych działań przeciwko niej. Serwis plejada.pl opublikował oświadczenie sprzed dekady, z którego wynikało, że aktor wspomagał ją finansowo na kwotę ponad 300 tysięcy złotych. Teraz Rosati w kolejnym oświadczeniu stwierdziła, że już od jakiegoś czasu mija się to z prawdą.

W związku z treścią publikacji plejada.pl i przytoczeniu w jej osnowie oświadczenia pełnomocnika pana Piotra Adamczyka sprzed dziesięciu lat, aby nie było wątpliwości i niedomówień - koszty rehabilitacji były pokrywane przez pana Piotra Adamczyka zgodnie z treścią ugody do 5 grudnia 2016 roku. Od tej daty i nadal koszty te pokrywam we własnym zakresie. Wspólne mieszkanie, o którym mowa w publikacji było finansowane do 31 grudnia 2015 roku - pisała Weronika Rosati na Instagramie.
 

Przypominamy, że to sam Piotr Adamczyk odesłał serwis do starego oświadczenie. W rozmowie z Plejadą stwierdził, że na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat niewiele się zmieniło. "Wolałbym odesłać tylko do podobnych publikacji. Chyba z dziesięć lat temu były podobne zarzuty. Tam wtedy w moim imieniu mecenas Granecki dał oświadczenie" - mówił.

Weronika Rosati uderzyła w byłego partnera

Weronika Rosati w dniu dziesiątej rocznicy wypadku opublikowała wpis, w którym uderzyła w Piotra Adamczyka. Stwierdziła, że jego stan psychiczny oraz szybka jazda doprowadziły do okropnej tragedii. "Sprawa jest jasna: kierowca jechał za szybko, był pod wpływem negatywnych emocji (pozostanie to pomiędzy mną a nim) i spowodował wypadek, który okaleczył mnie na całe życie. Otwarta notka do Piotra Adamczyka. Piotrze, będzie krótko. Dziesięć lat temu, my wiemy, jaka była i jest prawda. Proszę cię o niewykonywanie zawodowych lub innych szkodliwych działań przeciwko mnie. Nie chcę wyciągać spraw i dowodów, chcę żyć bez przeszkód i fałszywych mitów na mój temat i na temat tego wypadku i otaczających go wydarzeń. Na to zasługuję i tego od ciebie oczekuję" - pisała. Zdjęcia Weroniki Rosati znajdziesz w naszej galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.