Nowe nagranie Lil Masti wywołało wściekłość innych matek. "W życiu realnym to wygląda zupełnie inaczej"

Lil Masti cieszy się z każdej wspólnej chwili spędzonej z nowo narodzoną Arią. Wszystkim chwali się na Instagramie. Niektórzy jednak uważają, że obraz macierzyństwa pokazywany przez celebrytkę jest nieco... zakrzywiony.

24 sierpnia 2023 roku na świat przyszła córka Lil Masti, Aria. Od tego czasu influencerka dodaje content głównie związany z dzieckiem. Obserwujący mogą podziwiać, jak młoda mama zajmuje się swoją córką. Niedawno Lil Masti wrzuciła nawet film, który ukazywał, jak wyglądały ostatnie chwile przed narodzinami Arii, a także jak przebiegło samo rozwiązanie. Teraz celebrytka pokazała fanom, jak wygląda jej poranek z dzieckiem. Nie wszyscy są w stanie uwierzyć, że jest tak kolorowo, jak pokazuje Masti. Więcej zdjęć Anieli Bogusz z dzieckiem znajdziesz w galerii na górze strony.

Zobacz wideo Martyna Wojciechowska: Cieszę się, że mam już córkę odchowaną, bo jakbym dziś miała w tym kraju zajść w ciążę i rodzić, to musiałabym się zastanowić

Matki komentują film Lil Masti na Instagramie. "W życiu realnym to wygląda zupełnie inaczej"

Aniela wrzuciła rolkę, na której widzimy spokojny poranek, podczas którego młoda mama zdążyła spędzić trochę czasu z małą, wziąć prysznic, a nawet posprzątać kuchnię. Pojawiły się komentarze, które zwróciły Lil Masti uwagę, że ta niepotrzebnie koloryzuje życie matki po porodzie. "Pięknie to wygląda na filmikach, jednak w życiu realnym wygląda to zupełnie inaczej. Nie ma co koloryzować rzeczywistości, bo z doświadczenia wiem, że posiadanie noworodka w domu to nie to samo, co tu widzimy" - napisała jedna z internautek. "Takie rzeczy tylko w filmach, rzeczywistość jest już inna", "To, co pani pokazuje, niejedna chciałaby tak mieć. Jest pięknie itd., ale to nie jest prawdą" - piszą inne użytkowniczki. Spora część obserwujących zwraca jednak uwagę, że Aniela jest cudowną mamą, a poranki z noworodkiem mogą być również przyjemne.

Lil Masti odniosła się do komentarzy matek. "Weźcie to pod uwagę" 

Po jakimś czasie od opublikowania filmu zamieszanie skomentowała sama Aniela, wyjaśniając, o co jej dokładnie chodziło. "Może nie wygląda to tak codziennie. Dzisiaj nie ma Tomka, bo pojechał na spotkania. Z prysznicem mogę się pożegnać, ze zrobieniem śniadania też. (...) Weźcie pod uwagę, że te moje poranki wyglądają inaczej, jak Tomek jest i jak go nie ma. Chodzi mi o to, że jak Tomek jest, to dzień jest bardziej uporządkowany. Jak są dwie osoby, no to się wymieniamy" - sprecyzowała Masti. Rolka miała jedynie ukazać, jak bardzo szczęśliwa jest rodzina i że przy wsparciu odpowiednich osób ze wszystkim można sobie poradzić. ZOBACZ TEŻ: Lil Masti pokazała film z porodu. Widzowie zdębiali. "Popłakałam się"

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.