Maciej Kurzajewski też odpowiedział na ataki byłej żony. Krótko i na temat

Maciej Kurzajewski postanowił zareagować na wyzwiska Pauliny Smaszcz. Wrzucił na Instagram zdjęcie z krótkim opisem. Hashtagi mówią wszystko.
Maciej Kurzajewski, Paulina Smaszcz
instagram.com/maciejkurzajewski, KAPIF

Obecnie Maciej Kurzajewski i Katarzyna Cichopek spędzają wakacje na wyspie Leros. Chętnie dzielą się tym faktem na swoich profilach w mediach społecznościowych, chwaląc się pięknymi widokami i dobrymi nastrojami. To nie spodobało się byłej żonie Macieja Kurzajewskiego. Paulina Smaszcz ostro odpaliła się na Instagramie, wrzucając post, w którym objechała byłego męża i jego ukochaną od góry do dołu. Kobieta-petarda nie gryzła się w język. Najbardziej oburzył ją fakt, że para spędza wakacje w miejscu, w którym kiedyś bywał Maciej Kurzajewski z nią i synami. Teraz na jej wyzwiska zareagowała para prezenterów "Pytania na śniadanie".

Zobacz wideo Katarzyna Cichopek o wakacjach w Jordanii, z Kurzajewskim

Maciej Kurzajewski odpowiada byłej żonie. Krótko i na temat

Choć do tej pory Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski nie reagowali na kolejne zaczepki Pauliny Smaszcz, teraz najwyraźniej mają już dość i zrobili wyjątek. Najpierw gwiazda "M jak miłość" wrzuciła zdjęcie w czerwonym kostiumie kąpielowym i hashtagami wyraziła, co myśli o wyzwiskach byłej żony nowego partnera.

Komentarz jest zbędny. #tuiteraz #szczęście #wolność #brakograniczeń #niezależność #odwaga #kobieta #szczesliwakobieta #yaodważna #yaniezależna #niepytamozgodębomogę - napisała Cichopek na Instagramie.

Teraz w jej ślady poszedł Maciej Kurzajewski. Prezenter wrzucił na swój profil zdjęcie, na którym siedzi na skale i promiennie się uśmiecha. Krótki opis i hashtagi mówią wszystko.

Ciesz się ciszą - napisał i dodał hashtag w języku polskim i angielskim - żyj swoim życiem.
 

Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski mogą liczyć na wsparcie fanów w tej sytuacji. Internauci zgodnie popierają gwiazdorów "Pytania na śniadanie". "Dokładnie" - piszą lub dodają emotikony serc czy bijące brawo.

Nie pozostaje nic innego, jak czekać na reakcję Pauliny Smaszcz.

Więcej o: