27-letnia Anastazja została zamordowana podczas pobytu w Grecji. Pracowała na wyspie Kos razem z chłopakiem. 12 czerwca wieczorem wybrała się na drinka, gdzie miała spotkać pięciu mężczyzn pochodzących z Bangladeszu oraz Pakistanu. Dziewczyna zaginęła, a 18 czerwca policja znalazła jej zwłoki. Ojciec Anastazji, Andrzej Rubiński w rozmowie z Wirtualną Polską opowiedział, jak spędzili czas podczas ostatniego spotkania.
Andrzej Rubiński powiedział, że wcześniej jego córka mieszkała z chłopakiem w Holandii i Francji. Ostatni raz we Wrocławiu byli w maju. Anastazja uwielbiała podróżować. "Cieszyła się, że może coś zobaczyć, że stać ją na hotel, atrakcje turystyczne. W pracy jej nawet zazdrościli tego, że tyle podróżuje" - mówi ojciec dziewczyny.
Ostatni raz z córką widział się 4 maja przed jej wylotem do Grecji. Rubiński opowiedział o tym, jak wyglądało tamo spotkanie. Wyznał, że był przyzwyczajony do tego, że Anastazja dużo podróżuje.
Pracę ogarnęli jeszcze podczas poprzedniego wyjazdu. Byliśmy przyzwyczajeni, że podróżuje, dlatego nie robiliśmy hucznego, oficjalnego pożegnania. Dzień wcześniej zjedliśmy normalną kolację, śmialiśmy się, rozmawialiśmy. Przecież zawsze wracała. Na lotnisko odwiózł ją mój szwagier, bo tak się złożyło, że nie mamy sprawnego samochodu. Jest mi strasznie z tym, że już jej nie zobaczymy - wyznał.
Ojciec Anastazji dodał, że do domu dzwoniła każdego dnia. Codziennie rozmawiała z mamą, z nim co dwa-trzy dni. "Staram się być silny. Żona przeżywa to po swojemu, prosi, żeby media jej nie zaczepiały, bo potrzebuje spokoju. Nie pojechałem do Grecji, żeby nie robić zamieszania. Poza tym nie chciałem zostawiać syna tutaj samego" - dodał.
Przypominamy, że greccy funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który według ustaleń miał spędzić z Anastazją wieczór 12 czerwca. Z jego zeznań wynika, że odbył z kobietą dobrowolny stosunek seksualny. W jego mieszkaniu znaleziono ślady DNA, stwierdzające jednoznaczną obecność zmarłej. Natomiast ciało kobiety znaleziono w pobliżu jego domu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że zginęła w wyniku uduszenia. "To była trudna sekcja zwłok. Śmierć nastąpiła w wyniku uduszenia, ale nie można ustalić, czy była to ręka ludzka, czy lina" - podsumował lekarz. Sekcja nie wykazała jednak, czy przed śmiercią doszło do stosunku seksualnego. Mimo to śledczy nie wykluczają, że kobieta mogła paść ofiarą gwałtu. 32-latek jest obecnie głównym podejrzanym w sprawie zabójstwa Anastazji.
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat