"Małgośka" debiutowała latem 1973 roku na scenie Opery Leśnej podczas XIII Międzynarodowego Festiwalu Piosenki w Sopocie. Maryla Rodowicz zawładnęła sceną, a jury zdecydowało się jej przyznać Grand Prix festiwalu. Utwór o niespełnionej miłości do dziś jest ogromnym hitem, bez którego rodacy nie wyobrażają sobie spotkań czy wesel. Historia tego przeboju jest zawiła i dość długa.
Tekst do "Małgośki" Agnieszka Osiecka napisała jeszcze na początku lat 70., z myślą o swojej przyjaciółce Maryli. Muzykę do utworu skomponowała zaś Katarzyna Gaertner. W książce "Przeboje PRL" autorstwa Marka Sierockiego i Sławomira Kopra czytamy o kulisach powstawania największego hitu minionych dekad. Powstawanie utworu odbywało się w bardzo nietypowych warunkach, albowiem w domu Gaertner.
Przyjeżdżałam do Kasi (...). Stał tam fortepian. Ja przyjeżdżałam z gitarą. Najpierw jadłyśmy śniadanie (...), potem grałyśmy do upadłego - wspomina w książce Maryla Rodowicz.
Kiedy Gaertner i Osiecka pracowały później nad ostateczną wersją utworu, Rodowicz przebywała za granicą. Kiedy wróciła do kraju, szybko zorientowała się, że tekst "Małgośki" został znacznie skrócony. Optowała za tym kompozytorka, której zdaniem mniej słów miałoby wzmocnić przekaz utworu. Jak przeczytać można we wspomnieniach, z pierwotnej wersji piosenki zostało niewiele ponad połowa tekstu.
Maryla Rodowicz miała również "specjalnie wybrać taką tonację, żeby tam zachrypieć w górze". Do takiej wersji piosenki zachęcała ją sama Gartner, która tłumaczyła, że "Małgośka" powinna być zaśpiewana w taki sposób, jakby Rodowicz była "jakimś zapijaczonym, zaćpanym bluesmanem, który właśnie wychodzi z knajpy".
Mało brakowało też, by Rodowicz nagrała swój największy przebój w innym rytmie. Przy nagraniu jednym z obecnych muzyków był Andrzej Korzyński - wybitny kompozytor, aranże i pianista. Zagrał bowiem piosenkę w zupełnie inny sposób, niż wymyśliła to sobie Gaertner. "Mówię do niego - wspominała Gaertner: Andrzej, to nie tak ma być. Nie ten rytm, przepraszam. Ma być tak. I ten rytm gram od razu. Sekcja to złapała. (…) Niewiele by z tej piosenki było, gdybyśmy ją nagrali w innym rytmie niż ten mój. Anioł mnie jakiś prowadził i zdążyłam to poprawić" - można przeczytać w książce "Maryla. Życie Marii Antoniny" autorstwa Rodowicz i Marii Szabłowskiej.
Tę aktorkę zobaczymy w nowej edycji "Tańca z gwiazdami". Była nominowana do Jupiterów Roku
Alicja Bachleda-Curuś z synem w Polsce. 16-letni Henry Tadeusz wędrował ulicami Krakowa
Tak mieszka Czartoryska-Niemczycka. Pałac? Gdzie tam! Przytulny minimalizm
Poruszające wyznanie Piasecznego. Wypowiedział się o relacji z partnerem
Książulo schudł aż 40 kilogramów. Teraz padły gorzkie słowa
Rzadkie nagranie księżnej Kate z dzieciństwa. Niebywałe, jak się zachowywała
Niemen zdradza, dlaczego nie farbuje włosów. "Nie płacę co miesiąc"
Wnuczka Donalda Trumpa narzeka na ochronę. Ma problem z randkami
Pamiętacie Jessicę z "Rolnik szuka żony"? Teraz robi karierę na scenie