Cezary Pazura uchylił rąbka tajemnicy. Zdradził, co włożono do trumny Jana Nowickiego. "Tak sobie życzył"

Wszystko wskazuje na to, że Cezary Pazura dobrze znał Jana Nowickiego. W jednej z ostatnich rozmów nawiązał do zmarłego artysty. Wyszło na jaw, że przed śmiercią aktor miał osobliwą prośbę do bliskich. Chciał zabrać ze sobą kilka cennych dla niego rzeczy.

Nie da się ukryć, że śmierć Jana Nowickiego była ogromnym ciosem nie tylko dla bliskich, ale i dla jego fanów. Aktor zmarł w nocy z 6 na 7 grudnia ubiegłego roku. Miał 83 lata. Odszedł otoczony bliskimi w rodzinnym domu, niedaleko Włocławka. Został pochowany w grobie rodzinnym na cmentarzu w Kowalu. Uroczystości pogrzebowe odbyły się tydzień po śmierci. Na ostatnim pożegnaniu pojawiło się wiele znanych polskich osobistości m.in. Andrzej Grabowski, który odczytał "List do Rzymian" oraz Marek Kondrat, który przeczytał ostatni list, jaki otrzymał od aktora dwa dni przed jego śmiercią. W jednej z rozmów żona zmarłego wyznała, że mąż mierzył się z wieloma chorobami m.in. miażdżycą, a zmarł z powodu zatoru. Ostatnio kolegę z branży wspomniał Cezary Pazura. Aktor wyjawił jego nietypową tajemnicę. 

Zobacz wideo Cezary Pazura wprowadził dzieciom ograniczenia. "Dwie godziny"

Cezary Pazura ujawnił, co schowano do trumny Jana Nowickiego 

Jakiś czas temu Cezary Pazura zagościł w podcaście pt. "Imponderabilia". W trakcie wielowątkowej rozmowy aktor został zapytany o wspomnienia dotyczące Jana Nowickiego. Obaj panowie mieli okazję wspólnie wystąpić w kultowym filmie pt. "Sztos" w reżyserii Olafa Lubaszenki. Gwiazdor rozpamiętywał go w samych superlatywach. "Jan miał organizm ze stali. Ja ci powiem, przecież myśmy grali w tym 'Sztosie'. To była legenda. To był twardziel. Miał zdrowie jak cholera" - zaczął Pazura.

W dalszej części rozmowy Cezary Pazura uchylił rąbka tajemnicy i zdradził nie lada rewelację. Gwiazdor wyjawił, że Jan Nowicki za życia był bardzo zapobiegliwym człowiekiem. W związku z tym postanowił wykupić sobie mogiłę o wiele lat wcześniej. Co ciekawe wybrał miejsce na cmentarzu obok kolegi, który lata temu produkował najlepszy alkohol w okolicy.

Mam koło niego miejsce, bo wierzę w to. Wierzę w życie po śmierci. I wierzę w to, że tam on też będzie to miał — wspominał z lekkim uśmiechem Pazura słowa Nowickiego

Później Cezary Pazura pokusił się o kolejne wyznanie. Okazuje się, że Jan Nowicki miał specjalne życzenie. Chciał zabrać ze sobą do trumny kilka cennych dla niego rzeczy. Głównie chodziło o używki.

Podobno pan Jan dostał do trumny papieroski i piersióweczkę. Tak słyszałem. Tak sobie życzył — zdradził Pazura

Cezary PazuraCezary Pazura Fot. KAPiF

Cezary Pazura wspomina Jana Nowickiego. Aktor korzystał z życia 

Na sam koniec wspomnień dotyczących Jana Nowickiego, Cezary Pazura zdecydował się na odrobinę osobistych przemyśleń. W wypowiedzi dedykowanej zmarłemu artyście nie szczędził mu ciepłych słów. "To świadczyło o nim. O jego stosunku do życia. On wiedział, że to życie jest tymczasowe i trzeba je fajnie przeżyć. On był świetnym obserwatorem życia, był cynikiem. Zawsze mówił prawdę. Jednych to bolało, ale ja lubiłem, jak mi mówił prawdę, bo to zawsze były miłe rzeczy" - skwitował Pazura.

Jan NowickiJan Nowicki Fot. KAPiF

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.