Śmierć Jana Nowickiego bardzo zaskoczyła Polaków. Był uwielbianym aktorem, który zdobył uznanie krytyków i publiczności. Jego role w takich filmach jak: "Wielki Szu", "Sztos", czy "Jeszcze nie wieczór" na trwałe zapisały się w historię polskiej kinematografii. Ostatnie pożegnanie giganta kina odbyło się 14 października w rodzinnym Kowalu. Na żałobnikach szczególne wrażenie wywarła przemowa Marka Kondrata.
Burmistrz Kowala wcześniej wyjawił mediom, że aktor miał życzenie, żeby uroczystości pogrzebowe odbyły się bez udziału kamer. Pogrzeb nie miał też charakteru państwowego. Pojawiło się jednak kilka znanych osób, które chciały oddać hołd Janowi Nowickiemu. Wśród nich był m.in. Bartosz Opania, Kuba Wojewódzki i Marek Kondrat. Ten ostatni zdecydował się powiedzieć kilka słów. Jego słowa zacytował "Super Express".
Życie nie daje nam gwarancji na nic z jednym wyjątkiem. Tym wyjątkiem jest śmierć. Janek żył z tą myślą od młodości. Ze śmiercią się zmagał, pieszczotliwie nazywał ją "przemijaniem", ale w życiu boksował się z nią i wychodził na ring bez ochraniaczy - powiedział Marek Kondrat na pogrzebie Jana Nowickiego.
Marek Kondrat odniósł się też do wypowiedzi zmarłego Jana Nowickiego. Podkreślił, żeby nie przesadzać z żałobą.
Janek ma rację, patrząc na nas, żebyśmy nie przesadzali dzisiaj z tą żałobą, bo pod tym uczuciem może kryć się pycha, że to nas nie spotka - dodał Marek Kondrat.
Jana Nowickiego wcześniej, w poruszających słowach na Instagramie, pożegnał także jego syn, aktor i prezenter telewizyjny Łukasz Nowicki.
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Córka Zygmunta Solorza jest miliarderką. Mało kto wie, czym się zajmuje
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Była Barona podarowała prezent jego (jeszcze) żonie. To jej wysłała
Kosiniak-Kamysz o swoim podwójnym nazwisku. Ujawnił prawdę