Tomasz Lis wyjawił w mediach społecznościowych, że został skierowany przez prokuraturę do wykonania badań psychiatrycznych. To pokłosie oskarżeń o reklamowanie napojów alkoholowych. Wizyta u psychiatry jest związana z neurologicznymi problemami dziennikarza, który przeszedł już cztery udary. Sam Lis zarzuty określa jako absurdalne, a skierowanie na badania jak rodem z ZSRR. Innego zdania jest jednak Karolina Korwin Piotrowska. Dodała wymowny wpis.
Karolina Korwin Piotrowska dodała post na Instagramie, w którym odniosła się do wypowiedzi Tomasza Lisa. Dziennikarka nie widzi nic złego w działaniu prokuratury. Podkreśliła wręcz, że w takim wypadku to jej obowiązek. Stwierdziła też, że praca w mediach jest wyjątkowo niszcząca. W jej opinii dziennikarze powinni co jakiś czas przechodzić badania psychiatryczne.
W postępowaniu karnym, a tak jest w przypadku "Newsweeka", w sytuacji leczenia neurologicznego, cztery udary to potężne obciążenie dla organizmu i mózgu też. Badanie przez psychiatrę i psychologa, oczywiście biegłych, to obowiązek, a nie żadne ZSRR. Nie ma nic złego w spotkaniu z psychiatrą czy psychoterapeutą. A jeżeli ma się "retro metody pracy" i problem z wybuchami emocji, tym bardziej jest to potrzebne. Po latach w mediach uważam, że spora część dziennikarzy obowiązkowo powinna co jakiś czas przechodzić badania psychiatryczne, bo to jest strasznie niszczący zawód - napisała Karolina Korwin Piotrowska na Instagramie.
Przypomnijmy, że Tomasz Lis jest oskarżany przez prokuraturę o promowanie napojów alkoholowych. Zarzuca się mu działanie wbrew przepisom ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Były redaktor naczelny "Newsweeka" nie przyznał się do winy. Same zarzuty uważa za absurdalne. Grozi mu grzywna od 10 tysięcy do 500 tysięcy złotych.
"Na wszelki wypadek". Damięcka pokazała mocną grafikę z okazji Dnia Nauczyciela
Awantura na antenie TV Republiki. Politycy zaczęli się obrażać. "Nie będę rozmawiał z..."
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Halle Berry przerywa milczenie. Tak odpowiedziała na oskarżenia o przemoc wobec syna
Mąż Ewy Gawryluk jest nauczycielem. "Chętnie zamieniłbym część wolnego na 40-godzinny tydzień pracy"
Niezgoda musiała zwalniać pracowników. Do dziś pamięta ich twarze. "To nie dawało mi spać"
W szkole nazywali ją "ruską agentką". Książkiewicz wróciła do bolesnych wspomnień
Po aferze z Jabłczyńską Powierza ujawnia, co ją spotkało. "Płakałam w poduszkę"