Maja Bohosiewicz to jedna z popularniejszych polskich influencerek, która od lat zachwyca świetnym wyczuciem stylu. Zarówno na ściankach, jak i na Instagramie możemy ją podziwiać w dopracowanych stylizacjach, obok których nie da się przejść obojętnie. Niestety, jak każdy miewa wpadki. Jedną z nich zaliczyła stosunkowo niedawno.
Maja Bohosiewicz obecnie przebywa na urlopie w Dubaju, skąd dzieli się obszerną fotorelacją. W miniony wieczór wybrała się z mężem na randkę. Na tę wyjątkową okazję wybrała czarną midi z wiskozy, którą zdobią czerwone serca ze swojego sklepu. Za taki model trzeba zapłacić 450 złotych. Do tego dobrała krótką koszulkę z długim rękawem oraz małą torebkę w tym samym kolorze. Ciężko oderwać wzrok od jej stóp, które bolą od samego patrzenia. Od razu widać, że obcasy nieco ją uciskały. Sama z resztą zwróciła na to uwagę.
A jeden paluszek postanowił być jak Spartakus, stając na czele powstania niewolników palcowych w niewoli niewygodnych butów - pisała w żartobliwym tonie Maja Bohosiewicz.
Maja Bohosiewicz dzisiaj cieszy się ogromną popularnością, co daje jej możliwość sporych zarobków. Niestety, nie zawsze było kolorowo. Jakiś czas temu prowadząca show "Love never lies" wyznała, że w liceum dostawała 50 złotych tygodniówki, z czego znaczną część tych pieniędzy musiała przeznaczać na bilety do domu rodzinnego. Zdarzało się, że nie miała pieniędzy na koncie i musiała się cofać przy kasie.
Filip Chajzer potwierdza, że jest w związku z 20-latką. Mówi o spotkaniu z jej matką
Ekspertka od jogi zabrała głos po niefortunnej wypowiedzi Prażuch-Prokop. "Nie zgadzam się"
Skolim zgarnia fortunę za koncerty. Jego stawki robią ogromne wrażenie
Tak wyglądała Hanna Turnau, zanim stała się znana. Ależ zmiana
Lewandowska upubliczniła screeny wiadomości od Krupińskiej. Prezenterka musiała się gęsto tłumaczyć
Pilne doniesienia o stanie zdrowia Bonnie Tyler. "Jest w śpiączce farmakologicznej"
Zapłakana Pola Wiśniewska relacjonuje wyprowadzkę od Michała Wiśniewskiego. Padły gorzkie słowa
Przestajemy rozpoznawać coraz więcej gwiazd. Eksperci mówią jednym głosem o groźnym trendzie
Nauczyciele jogi wściekli się na Prażuch-Prokop. Teraz gęsto się tłumaczy