Agnieszka Dygant kończy 50 lat! Szalała z wizerunkiem. Ekipa TVN zrobiła jej niespodziankę. Polały się łzy

Agnieszka Dygant właśnie skończyła 50 lat. Polacy pokochali ją za rolę rezolutnej Niani Frani w kultowym serialu TVN "Niania", ale nie tylko w tej produkcji stworzyła niezapomnianą postać. Zobaczcie, jak wyglądała na początku kariery.

Agnieszka Dygant urodziła się 27 marca 1973 roku i właśnie obchodzi urodziny. Jest absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Przygodę z aktorstwem zaczęła w 1997 roku, kiedy po raz pierwszy pojawiła się na deskach teatru. Wcześniej jako nastolatka była częścią grupy punkowej "Dekolt". W 1998 roku zaśpiewała na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu i zajęła drugie miejsce w konkursie. Aktorka ma za sobą rolę w wielu serialach takich jak m.in. "Na dobre i na złe", "Prawo Agaty" czy "Fala zbrodni", gdzie wcieliła się w postać "Czarnej". Największą popularność przyniosła jej rola Frani Maj w serialu "Niania", gdzie pojawiła się u boku Tomasza Kota. Na dużym ekranie mogliśmy oglądać ją m.in. w komediach romantycznych - "Tylko mnie kochaj" i "Listy do M.". W zupełnie inną postać wcieliła się w filmie "Pittbull. Nowe porządki", gdzie zagrała socjopatkę o pseudonimie "Kura". Przez lata zmieniała też wizerunek i eksperymentowała z fryzurami i stylem. Zobaczcie, jak wyglądała kiedyś.

Zobacz wideo Agnieszka Dygant za kierownicą zastanawia się, dlaczego makijaż jest dla niej taki ważny

Agnieszka Dygant skończyła 50 lat. TVN zaskoczył ją urodzinową niespodzianką. Były łzy wzruszenia

Z pewnością Agnieszka Dygant na długo zapamięta te urodziny, bo zaczęły się naprawdę wyjątkowo. Ekipa "Dzień dobry TVN" postanowiła zaskoczyć aktorkę urodzinową niespodzianką. Przyłapano ją w restauracji, gdzie z okazji swojego święta spotkała się z przyjaciółką, aktorką Darią Widawską. Ekipa wparowała z bukietem kwiatów. Na nagraniu widać, że Agnieszka Dygant zupełnie się tego niespodziewana i była szczerze wzruszona. Gdyby tego było mało, za reporterem podążał saksofonista, który zagrał ważny dla niej utwór. Jak się okazało to czołówka z serialu "Prawo Agaty", gdzie w latach 2012-2015 grała prawniczkę Agatę Przybysz. To właśnie na planie tego serialu Agnieszka Dygant poznała Darię Widawską, a ich przyjaźń trwa do dziś. Niespodzianka wzruszyła ją do łez. 

Urodzinowa niespodzianka. Taki poranek w "Dzień Dobry TVN" - czytamy na Instagramie programu.
 

Agnieszka Dygant i Daria Widawska poznały się na planie serialu "Prawo Agaty". Ich przyjaźń trwa do dziś

Agnieszka Dygant i Daria Widawska spotkały się na planie serialu TVN "Prawo Agaty" w 2012 roku. Praca przy jednej produkcji i spędzanie całych dni w jednej przestrzeni sprawiły, że aktorki bardzo się ze sobą zżyły. Połączyło je podobne poczucie humoru i dystans, a ich przyjaźń przetrwała lata i ma się znakomicie. Jak się okazuje, nawet w show-biznesie można stworzyć wartościową relację. Na Instagramie panie często publikują wspólne zdjęcia i razem z rodzinami spędzają wakacje. 

'Prawo Agaty'. Agnieszka Dygant i Daria Widawska'Prawo Agaty'. Agnieszka Dygant i Daria Widawska fot. akpa.pl

Agnieszka Dygant zagrała w serialu "Na dobre i na złe". Rozkochała w sobie milionera

Agnieszka Dygant w serialu "Na dobre i na złe" wcieliła się w postać sympatycznej salowej Mariolki. Do obsady dołączyła w 2001 roku. Grana przez nią bohaterka rozkochała w sobie milionera, który był pacjentem szpitala w Leśnej Górze. W rolę Henryka wcielił się Tomasz Kot, który potem stworzył z Dygant legendarny duet w serialu "Niania". Milioner stracił dla niej głowę i zapisał jej cały swój majątek. W 2019 roku z okazji 20-lecia serialu aktorka podzieliła się na Instagramie zdjęciami z serialu. 

 

Agnieszka Dygant w serialu "Niania". To za tę rolę pokochali ją widzowie

Frania Maj to postać, której nie trzeba nikomu przedstawiać. Agnieszka Dygant dzięki roli rezolutniej niani Frani zyskała sympatię Polaków i stała się prawdziwą gwiazdą. Komedia TVN przez wiele lat cieszyła się ogromną popularnością i dorobiła się nawet dwóch Telekamer. W serialu tytułowa niania traci nagle pracę w salonie sukien ślubnych i zatrudnia się u zamożnego Maksymiliana Skalskiego (Tomasz Kot). Tak zaczyna się ich wspólna historia. Serial doczekał się aż 134. odcinków. Ostatni wyemitowano w 2009 roku. Kiedy Agnieszka Dygant udzielała wywiadu reporterowi "Faktu" przy okazji premiery serialu Patryka Vegi "Kobiety Mafii II" przyznała, że dzięki roli Frani łatwiej było jej grać czarne charaktery. Właśnie w taką postać wcieliła się w kontrowersyjnej produkcji Vegi. 

To była rola mocno komediowa i bardzo zapadła w pamięć widzów. To był taki mój bilet do tych twardszych ról. Ktoś mi ostatnio powiedział: ty to możesz zagrać taką łobuziarę, taką zabijakę, bo grałaś tę nianię i tak wiadomo, że jesteś też inna. Nie jesteś zła i ten wizerunek złego człowieka nie przylgnie do ciebie - powiedziała w rozmowie z "Faktem".

'Niania'. Agnieszka Dygant na planie serialu'Niania'. Agnieszka Dygant na planie serialu fot. akpa.pl

O życiu prywatnych życiu Agnieszki Dygant wiadomo niewiele, bo aktorka chroni tę sferę i niechętnie opowiada o życiu codziennym w mediach. Po studiach Dygant wyszła za Marcina Władyniaka, aktora i operatora filmowego. Ich relacja nie przetrwała jednak próby czasu. Później związała się Patrickiem Yoką, reżyserem i scenarzystą. Para ma syna Xawerego. Chłopiec przyszedł na świat w 2010 roku. Pod koniec ubiegłego roku aktorka pochwaliła się zdjęciami z budowy nowego domu. Zdradziła, że przepis na sukces tkwi w dobraniu odpowiednich fachowców. Więcej przeczytacie tutaj.  

Agnieszka DygantAgnieszka Dygant fot. kapif.pl

Agnieszka Dygant wielokrotnie została doceniona za swoją pracę. Dwukrotnie zdobyła Telekamerę w kategorii najlepsza aktorka. Po raz pierwszy w 2008 roku, a także dwa lata później. W 2000 roku zagrała w teledysku zespołu Myslovitz "Dla Ciebie", który został nagrodzony Fryderykiem. Z okazji urodzin życzymy Agnieszce Dygant wszystkiego, co najlepsze! Z pewnością będziemy śledzić kolejne projekty z jej udziałem. Więcej zdjęć aktorki znajdziecie w galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.