Sprawa Iwony Wieczorek wciąż jest nierozwiązana. Prawie 13 lat temu miała wracać samotnie pasem nadmorskim z Sopotu do domu w Jelitkowie. Nigdy tam nie dotarła. Ostatnim śladem po niej było nagranie z monitoringu, który zarejestrował młodą kobietę idącą nadmorską alejką. Jedyną osobą, która usłyszała jakiekolwiek zarzuty w tej sprawie, był Paweł P. To z nim dziewczyna bawiła się feralnej nocy na imprezie. By nie trafić za kratki, mężczyzna musiał wpłacić kaucję. Nie dysponował jednak takim funduszami. Ktoś zrobił to za niego.
Pawłowi P. śledczy postawili trzy zarzuty w związku z zaginięciem Iwony Wieczorek w lipcu 2010 roku. "Fakt" dotarł do informacji, jeden z zarzutów dotyczył utrudniania śledztwa. Jak podają, Paweł P. miał bezprawnie wejść do mieszkania zaginionej, aby prześledzić jej komputer. Miał też dokonać zmian w plikach, a nawet niektóre usunąć. Co więcej, miał wysyłać wiadomości na komunikatorze Gadu-Gadu, podając się tam za matkę zaginionej i sugerować, że Iwona Wieczorek jest w domu publicznym za granicą.
Paweł P. chciał też wyłączenia ze śledztwa zaangażowanych w tę sprawę policjantów z Sopotu. Miał poinformować, że jeden z funkcjonariuszy sugerował, że "za tę sprawę wyremontuje sobie samochód". Mężczyzna miał też podawać w mediach nieprawdziwe informacje, że podczas przeszukania jego domu w 2022 r. użyto psa do wykrywania zwłok oraz uszkodzono jego mienie i grożono pobiciem.
Oskarżony złożył wyjaśnienia, w których nie przyznał się do żadnego z trzech zarzutów. Wyszedł z aresztu, ale prokurator nałożył na niego nadzór policji, czyli obowiązek stawiania się raz w miesiącu na komisariacie oraz kazał wpłacić 50 tys. złotych jako poręczenie majątkowe. Jego obrońca mec. Krzysztof Woliński złożył zażalenie.
Jak ustalił "Fakt" mężczyzna wywiązuje się z pierwszej części i stawia się na komisariacie, jednak nie chciał zapłacić kaucji, tłumacząc się brakiem funduszy. Paweł P., aby nie trafić do więzienia, musiał jednak zapłacić 50 tys. Jak się okazuje, pomogła mu bliska osoba.
Obowiązek zapłaty poręczenia majątkowego został wykonany niezwłocznie po oddaleniu przez sąd w Krakowie zażalenia w tej sprawie. Wysokość poręczenia majątkowego została uregulowana już następnego dnia po tej decyzji sądu. Zrobiła to matka mojego klienta. Teraz czekamy na dalszy bieg wypadków - powiedział mec. Woliński.
Jak sądzicie, czy sprawa zaginięcia gdańszczanki kiedyś zostanie wyjaśniona?
Po jej występie w TVN Szekspir przewrócił się w grobie? Polonistka zabrała głos. Nie owijała w bawełnę
Matka ofiary Christy Pike o nieudanej egzekucji. "Gdybym mogła, pocięłabym ją". Dalej równie mocne słowa
Miało być odkupienie, wyszła męcząca telenowela. Drugi odcinek podcastu Chajzerów mnie przerósł
Doda po wizytcie w Senacie uderza w Ministerstwo Rolnictwa. "Nie godzę się na to"
Turnau zabrała głos po premierze "Lalki". Takimi słowami zwróciła się do Kondrata
Księżna Kate miała sama zrobić makijaż na swój ślub. Żyliśmy w kłamstwie? Makijażystka zabrała głos
"Adam i Ewa" to telenowela bez hamulców. Niektóre sceny mnie zszokowały
Skrzynecka i Hakiel zrobili to jako pierwsi. Tego nie było widać w "Tańcu z gwiazdami"
Żak zażartował z Nawrockiego, ale takiej reakcji się nie spodziewał. "Przerażające"