Wiadomo, co Mateusz Murański zrobił tuż przed śmiercią. "Nie informowaliśmy nikogo"

Paweł Bomba zdradził, na jaki gest zdobył się Mateusz Murański przed śmiercią. Do tej pory wiedzieli o tym tylko wtajemniczeni.

8 lutego mediami wstrząsnęła informacja o śmierci Mateusza Murańskiego, zawodnika Fame MMA i High League. Mateusz był jednym z najpopularniejszych polskich freak fighterów, dał się poznać publiczności jako aktor, głównie za sprawą gry w serialu "Lombard. Życie pod zastaw". Miłośnicy kina mogą go kojarzyć z filmu "IO", który został nominowany do Oscara.

Zobacz wideo Anna Maria Sieklucka o Fabijańskim i gali Fame MMA. "Mam inną optykę"

Nie żyje Mateusz Murański. Wiadomo, co zrobił przed śmiercią

Na temat śmierci Murańskiego wypowiedział się Paweł Bomba - jeden z zawodników federacji High League. Bomba przekazał wyrazy współczucia dla rodziny, jak i zdradził, na jaki gest Mateusz Murański zdobył się na krótko przed śmiercią.

Po naszej walce napisał do mnie na Instagramie, żebym wskazał cel charytatywny, na który przekaże pieniądze dotyczące naszego zakładu. Tak zrobiłem! Mateusz przelał ogromną sumę na leczenie sześcioletniego chłopca zmagającego się z bardzo ciężką chorobą serca - czytamy.

Murański miał przekazać zarobioną kwotę na cel charytatywny. Jak przekazuje Bomba, do tej pory wiedziały o tym tylko nieliczne osoby.

Nie informowaliśmy nikogo o tym ze względu na rodzinę chłopca, ale w tej sytuacji uważam, że każdy powinien o tym wiedzieć. Do tej pory wiedział o tym tylko Jacek Murański, Mateusz, ja i rodzina chłopca (…) Każdy powinien zapamiętać go po jego czynach prawdziwych, a nie po show, jakie robiliśmy w internecie. Dla mnie zawsze będzie honorowym i dobrodusznym człowiekiem - wspomina Bomba.
 

Sportowiec zmarł, mając zaledwie 29 lat.

Zobacz też: Ostatni rywal Murańskiego zatrzymany przez policję. Paweł B. wcześniej był skazany za oszustwa

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.