Federacja Fame MMA uczciła pamięć Mateusza Murańskiego. Po tym nagraniu trudno nie uronić łzy. "Żegnaj Mati"

Federacja Fame MMA, z którą od dłuższego czasu związany był Mateusz Murański, opublikowała po tragicznej śmierci fightera wzruszający film. W kilku prostych słowach napisano, jaki był. "Wesoły, serdeczny i nie hierarchizował ludzi" - czytamy.

Nagła śmierć Mateusza Murańskiego była dla wszystkich szokiem. Mężczyzna miał zaledwie 29 lat i miał mnóstwo planów i marzeń do zrealizowania. Włodarz federacji Fame MMA, Wojtek Gola napisał na Instagramie, że znał Mateusza także prywatnie i jest wstrząśnięty tą smutną wiadomością. Kilka godzin później w mediach społecznościowych Fame MMA złożono hołd fighterowi. Film został zmontowany z różnych momentów podczas ostatnich gal federacji. We wzruszającym materiale widzimy szczęśliwego, pełnego energii i uśmiechniętego Mateusza.

Zobacz wideo W Fame MMA nie zawsze zwycięża faworyt. Wojtek Gola: Tutaj nie wiesz, co się wydarzy

Fame MMA uczciło pamięć Mateusza Murańskiego. "Poznaliśmy jego prawdziwą twarz"

Mateusz Murański debiutował na Fame MMA 10, gdzie w oktagonie zmierzył się z Arkadiuszem Tańculą. Z federacją był związany od kilku sezonów. Znany był z tego, że polaryzował publikę. Miał tyle samo przeciwników, co zagorzałych wielbicieli. Wiadomość o jego nagłej śmierci zszokowała wszystkich.

Nadal nie dociera do nas to, co się stało… Ciężko to wszystko zrozumieć. Ciężko w to uwierzyć. Jeszcze ciężej się z tym pogodzić, ale Mateusza nie ma już z nami - czytamy we wpisie Fame MMA na Instagramie.

Na koncie federacji Fame MMA wspomniano kilka słów o Mateuszu. Murański w 2023 roku miał wrócić do walk. Czekał na niego kontrakt na pięć pojedynków. Był młody, pełen energii i miał mnóstwo planów.

Mateusz niedawno dowiedział się, że film "IO" Jerzego Skolimowskiego, w którym zagrał jedną z ról, został nominowany do Oscara. Na mailu czekał na niego nowy kontrakt na pięć walk. Jego kariera aktorska nabierała tempa. Miał rodzinę, plany, perspektywy. Całe życie stało przed nim otworem. (...) Kochał i był kochany - czytamy na Instagramie Fame MMA.

Mateusz MurańskiMateusz Murański fot. screen youtube.com/ FAME MMA

Mateusz Murański był w Fame MMA postacią kontrowersyjną. Przyczynił się do tego też zamęt siany przez jego ojca Jacka Murańskiego. Włodarze Fame MMA przyznali, że poznali Mateusza prywatnie z zupełnie innej strony.

Wielu z was kojarzy go z kontrowersji i mocnych potyczek słownych. My poznaliśmy jego prawdziwą twarz - wesołego chłopaka, z uśmiechem przyklejonym od ucha do ucha. Za każdym razem, gdy mijaliśmy się w hotelowym korytarzu lub spotykaliśmy przy scenie, można było z nim pożartować, pośmiać się. Każdego traktował tak samo. Nie hierarchizował ludzi - pisze Fame MMA.

Mateusz MurańskiMateusz Murański fot. screen youtube.com/ FAME MMA

We wpisie wspomniało też o rozmowie z Mateuszem Murańskim po ostatniej porażce w oktagonie. Podczas grudniowej gali Fame MMA 15. fighter przegrał z Arkadiuszem Tańculą. Obiecywał, że wróci i jeszcze wszystkich zaskoczy.

Naszą ostatnią rozmowę zapamiętałem bardzo dobrze. Minęliśmy się w korytarzu łódzkiej Atlas Areny, zaraz po przegranej walce z Arkiem Tańculą. Mateusz był pełen pokory i spokoju. Wiedział, gdzie popełnił błąd. Przyjął tę przegraną z godnością. Nie szukał usprawiedliwień. Przyznał się, że już dzień przed walką czuł zbyt duży spokój. Czuł, że coś jest nie tak. Staliśmy tak przez moment, analizując przebieg walki. Na koniec zamilkł na chwilę, spojrzał na mnie, uśmiechnął się szeroko i powiedział. "Zobaczysz następnym razem. Zaskoczę wszystkich!" - czytamy we wpisie.

Wzruszający wpis zakończył się pożegnaniem. Mateusz Murański był z pewnością bardzo ważną postacią w historii Fame MMA i pozostanie zapamiętany.

Taki był dla nas. Takiego go właśnie zapamiętamy. Żegnaj Mati - czytamy na Instagramie Fame MMA.

Fame żegna Mateusza MurańskiegoFame żegna Mateusza Murańskiego fot. screen youtube.com/ FAME MMA

 

Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.

Fani Mateusza Murańskiego nadal nie mogą pogodzić się z wiadomością o jego śmierci. Pod wpisem na Instagramie Fame MMA pojawiło się mnóstwo komentarzy, gdzie wspominano fightera.

Bardzo przykra informacja. To nie jest wiek na umieranie. 
Żegnaj wiecznie uśmiechnięty chłopaku, będzie nam ciebie brakowało.
Takiego go zapamiętam. Uśmiechniętego, zawziętego wariata - czytamy w komentarzach.

Nagranie z Mateuszem Murańskim możecie obejrzeć także poniżej.

 

Zobacz też: "Lombard. Życie pod zastaw". Mateusz Murański był gwiazdą serialu. Oto najlepsze teksty Adka

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.