Mateusz Murański po ostatniej walce wylądował w szpitalu. "Czułem się sparaliżowany od pasa w dół"

Prokuratura potwierdziła śmierć Mateusza Murańskiego. 29-latek jeszcze 10 grudnia walczył w oktagonie. Po ciosie w krocze stracił świadomość i ostatecznie wylądował w szpitalu. Groziło mu trwałe uszkodzenie cewki moczowej, ale wszystko skończyło się dobrze. Podekscytowany zapowiadał, że zrobi sobie przerwę i wróci w nowym roku na walkę "o śmierć i życie".

8 lutego media obiegła szokująca informacja. Gwiazdor Fame MMA Mateusz Murański zmarł w wieku zaledwie 29 lat. Przykre wieści potwierdziła Grażyna Wawryniuk, rzecznik prokuratury okręgowej w Gdańsku. Jeszcze niedawno mężczyzna w rozmowie z redakcją Plotka mówił, że jest szczęśliwie zakochany i spełnia się w pracy oraz w życiu. Razem z ukochaną od lat pomagał zwierzakom w potrzebie, zapewniając im tymczasowy dom. Mateusz Murański, który kojarzony był głównie z walk w oktagonie i ostrych starć podczas konferencji gal freak fight, wystąpił ostatnio w filmie Jerzego Skolimowskiego "IO". Film już doczekał się oscarowej nominacji. Po ostatniej walce podczas High League 5 Murański trafił do szpitala i groziły mu poważne problemy zdrowotne. 

Zobacz wideo W Fame MMA nie zawsze zwycięża faworyt. Wojtek Gola: Tutaj nie wiesz, co się wydarzy

Mateusz Murański nie żyje. Po ostatniej walce wylądował w szpitalu. Zapowiadał, że wróci do oktagonu

Mateusz Murański w grudniu 2022 roku wziął udział w swojej ostatniej walce. Mężczyzna pojawił się na gali freak fight High League 5, której włodarzem jest raper Malik Montana. "Muran" w oktagonie starł się z Pawłem "Scarface'em" Bombą. Do klatki wszedł jako faworyt, ale pojedynek zdominował jego rywal i "Muran" wielokrotnie padał na deski. Pojedynek został ostatecznie przerwany przez dyskwalifikację z powodu fauli Mateusza. Po walce "Muran" trafił do szpitala. Miał doznać urazu krocza, przez który tracił świadomość tego, co się dzieje. Po wyjściu ze szpitala dokładnie wyjaśnił fanom, co zaszło. 

Po kopnięciu od Pawła Bomby, które wyszło, centralnie w moją strefę kroku już nie byłem sobą. Nie czułem nóg i czułem się sparaliżowany od pasa w dół. Po tym kopnięciu rozsypał się mój plan na walkę - powiedział na Instagramie.

Mateusz Murański podkreślił, że w wyniku ciosu w krocze stracił świadomość. Oszołomiony chciał zrobić wszystko, co tylko można, aby walkę ostatecznie wygrać. 

Czułem bezradność, stopniową utratę świadomości i orientacji gdzie jestem, co tam robię, w jakiej formule się bijemy. Wiedziałem tylko jedno, że muszę za wszelką cenę wygrać walkę. To spowodowało, że zacząłem obalać, chcąc podświadomie "udusić" przeciwnika - dodał.

"Muran" wyjaśnił zaniepokojonym fanom, jaki jest jego stan zdrowia. Jak sam podkreślił, było bardzo groźnie, ale na szczęście wszystko skończyło się wtedy dobrze. 

Jestem już po pobycie w szpitalu i po kompleksowej diagnostyce. Pierwsze rokowania były bardzo niepokojące, bo mogło dojść do trwałego uszkodzenia cewki moczowej. Na szczęście wszystko będzie dobrze, czeka mnie farmakoterapia i muszę jeszcze przez 3 tygodnie odpoczywać i zapomnieć o treningach. Żeby być precyzyjnym: było to krwawienie z uszkodzonej w wyniku kopnięcia cewki moczowej, a nie z jądra - wyznał.

Mateusz Murański powiedział, że wróci do walk, ale musi sobie dać czas na regenerację. Planował stoczyć pierwsze starcie już w pierwszych miesiącach 2023 roku. 

Nie martwcie się powrót do klatki czeka mnie w pierwszej połowie przyszłego roku - zapowiedział.

Tuż po przegranej walce Mateusz Murański jeszcze w dobrej formie udzielił wywiadu i swobodnie opowiadał o urazie, którego doznał. "Muran" zapowiedział wtedy, że już szykuje się do kolejnej walki, tym razem podczas Fame MMA 17, która odbyła się 3 lutego 2023 roku. Tej samej gali, gdzie w oktagonie sromotną porażkę poniósł ostatnio Sebastian Fabijański. Jak podkreślił Mateusz Murański, nastawiał się na starcie na śmierć i życie. 

Ja od dwóch miesięcy przygotowuję się do Fame'u 17. Mogę to powiedzieć oficjalnie. Do walki na śmierć i życie - powiedział w wywiadzie. 

Całość ostatniego wywiadu Mateusza Murańskiego zobaczycie w filmiku poniżej. 

 

Zdjęcia Mateusza Murańskiego znajdziesz w galerii na górze strony.

Zobacz też: Andrzej Grabowski reaguje na słowa Skiby o "piciu wódki w hotelu". Ostro to podsumował

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.