Policja przekazała informacje ws. śmierci Magdaleny Majtyki. Zapowiada śledztwo

Magdalena Majtyka nie żyje. Policja zabrała głos na temat śledztwa w związku ze śmiercią aktorki.
Magdalena Majtyka
Fot. Wrocławska policja

Wieczorem 6 marca otrzymaliśmy smutne informacje o śmierci Magdaleny Majtyki. Ciało aktorki, która zaginęła 4 marca we Wrocławiu, zostało odnalezione w lesie we wsi Biskupice Oławskie. Miała 41 lat. Policja zabrała głos na temat śledztwa ws. śmierci aktorki.

Zobacz wideo Najgłośniejsze zaginięcia w Polsce. Nie wszystkie zostały wyjaśnione, nie wszystkich sprawców ukarano

Policja mówi o śledztwie ws. śmierci Magdaleny Majtyki

- W tej chwili trwają czynności policji pod nadzorem prokuratury. Prokurator skierował ciało na sekcję zwłok, nie wykluczał i nie potwierdzał udziału osób trzecich. To postępowanie jest zakwalifikowane jako śledztwo, dlatego wszelkie okoliczności, przyczyny tego zdarzenia i śmierci będą wyjaśniane - przekazała podczas policyjnego briefingu aspirantka sztabowa Anna Nicer z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. - Z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa i dobro rodziny, żadnych szczegółów nie będziemy przekazywać - dodała policjantka, przekazując również kondolencje najbliższym zmarłej.

Przypomnijmy, że informację o zaginięciu aktorki przekazał jej mąż Piotr Bartos. Zwrócił wówczas uwagę, że Majtyka miała poruszać się swoim samochodem marki Opel. Pojazd został znaleziony uszkodzony w Biskupicach Oławskich, około 50 kilometrów od Wrocławia. W niedalekiej odległości od auta odnaleziono później ciało aktorki.

Fani żegnają Magdalenę Majtykę

Magdalena Majtyka była aktorką teatralną i filmową. Widzowie mogli znać ją m.in. z "Pana Samochodzika i Templariuszy", "Światła nocy", "Kabaretu Śmierci" i "Sprawiedliwych - Wydziału kryminalnego". Na przestrzeni lat pojawiała się również epizodycznie w produkcjach takich jak "Breslau", "1670", "Skazana", "Komisarz Alex", "Ojciec Mateusz", "Barwy szczęścia", "Na Wspólnej" oraz "Na dobre i na złe". Aktorka była też związana ze szkołą sztuk scenicznych Lelenfant oraz pracowała w Teatrze Polskim we Wrocławiu.

W mediach społecznościowych zaczęły już pojawiać się liczne wpisy fanów aktorki. Nie kryją smutku z powodu jej odejścia. "Aż trudno uwierzyć...", "Spoczywaj w pokoju", "Wyrazy współczucia dla bliskich" - mogliśmy przeczytać pośród komentarzy.

Więcej o: