Paulina Smaszcz rzuca oskarżeniami w koleżanki z branży. Ekspertka od wizerunku sama sobie zgotowała kryzys

Paulina Smaszcz - doświadczona medialna wyjadaczka, ekspertka od PR - pali mosty, obrzucając koleżanki z branży błotem. Te nie pozostały dłużne, a w tle unosi się cytat z klasyka: Jak do tego doszło?

Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski rozwiedli się w 2020 roku. Małżeństwo trwało ponad 20 lat, doczekało się dzieci, dla jednej i drugiej zaangażowanej strony to szmat czasu i doświadczeń. Nie dziwi ciągnący się za Smaszcz ból po rozstaniu - zwłaszcza, gdy Kurzajewski przed kamerami mebluje sobie życie na nowo. Razi jednak atak na koleżanki z branży, które - być może w dobrej wierze, a może niekoniecznie - poradziły jej skupienie się na własnym szczęściu, a nie krzyczenie wszem i wobec o krzywdzie. Razi, tym bardziej że Smaszcz kreuje się na mentorkę i coacha wspierającego szczególnie kobiety stające na własnych nogach po rozstaniach.

Zobacz wideo Paulina Smaszcz wspomina małżeństwo z Kurzajewskim. „Zawsze zarabiałam swoje pieniądze"

Paulina SmaszczPaulina Smaszcz pracowała z Maciejem Kurzajewskim w TVP. Tak wtedy wyglądała

Paulina Smaszcz kontra były mąż

Paulina Smaszcz na początku października doprowadziła do wyoutowania ukrywanego od miesięcy związku Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego. Jak napisała w kilku komentarzach na Instagramie, miała dość kłamstw byłego męża i jego obecnej partnerki. Cichopek i Kurzajewski w końcu przestali się ukrywać, ale sprawa nie ucichła. Była żona prezentera w kolejnych wpisach i nagraniach live nie kryła dręczącego ją wciąż bólu i rozżalenia. I jest to reakcja całkiem zrozumiała i uzasadniona (serio!) - taka hipokryzja ze strony osoby niegdyś tak bliskiej musi boleć i jątrzyć nawet po tylu latach. Ale im częściej o tym wszystkim czytaliśmy, tym większa desperacja wybrzmiewała w słowach porzuconej przez męża - a przypomnijmy, że nadal mówimy o autorce książki pod znaczącym tytułem "Bądź kobietą petardą! Jak zająć się sobą i żyć świadomie?".

Koleżanki z branży mediów komentowały nowy związek Cichopek i Kurzajewskiego oraz wypowiedzi Smaszcz raczej ostrożnie. Było sporo zrozumienia, odrobina wbijania drobnych szpilek, ale niewiele otwartej krytyki. Podpytywane przez media zachęcały Paulinę Smaszcz do skupienia się na własnym szczęściu:

Uważam, że jak ktoś jest szczęśliwy, to nikogo nie atakuje. W ogóle atakowanie jest słabe. Ja jestem osobą, która nigdy takich rzeczy nie robi, po prostu nie czuję, żeby to było fair. Już się rozstałeś, był rozwód, minął czas... Bez sensu jest wracać do sytuacji z przeszłości. Żyjmy tu i teraz i ewentualnie przyszłością i patrzmy do przodu, a nie za siebie. Było, minęło, dziękuję - podsumowała nie wprost Janachowska w rozmowie z Pomponikiem.

Podobne słowa padły ze strony Iwony Pavlović:

Jestem zaskoczona, bo oni dość dawno się rozwiedli. Różnie się ludzie rozstają i ja również miałam rozstanie ze swoim mężem, ale do dzisiaj jesteśmy w naprawdę pozytywnych i dobrych relacjach. Nawzajem się bardzo szanujemy i chyba to jest najważniejsze. Poza tym ja jestem szczęśliwa i on jest szczęśliwy, więc takie opowieści po latach chyba nie mają sensu i są niepotrzebne. Jeżeli ktoś jest szczęśliwym człowiekiem, to chyba nie wraca do tego, co było. Także Paulino, odpuść. Żyj swoim życiem. Też na pewno jesteś szczęśliwa - zachęciła Pavlović w rozmowie z Jastrzabpost.

Minął prawie miesiąc, a Paulina Smaszcz postanowiła odnieść się do ich słów. I to z grubej rury, bo jeśli na początku chciała obnażyć obłudę głównie byłego męża i jego obecnej partnerki, tak teraz rozpętała wojnę na całego.

 

Paulina Smaszcz kontra cały świat

Kiedy światło dzienne ujrzał podcast Pauliny Smaszcz i Anny Zejdler "Porażka, czyli sukces", w internetowej bańce rozpętało się istne piekło. Ekspertka od PR zarzuciła Pavlović "rozbicie rodziny mężczyzny z trojgiem dzieci" a Janachowskiej - "strzelenie sobie dzidziusia z milionerem". Janachowska już zdążyła dosadnie odpowiedzieć, ale to wciąż nie koniec. Smaszcz wyciąga kolejne brudy z życia innych kobiet i wystawia je na światło dzienne. Trudno powiedzieć, jakiej oczekuje reakcji i jaki w ogóle ma w tym wszystkim cel. Ale jeśli tak odpowiada na słowa "żyj swoim życiem i bądź szczęśliwa", to trochę może oblecieć strach.

Paulina Smaszcz, Izabela JanachowskaSmaszcz po raz kolejny uderza w Janachowską. "Rolujesz Krzysztofa finansowo"

Paulina Smaszcz ma za sobą wieloletnią karierę w branży PR, jest ekspertem od komunikacji, "trenerem autoprezentacji i rozwoju osobistego", "konsultantką biznesu, mentorką". Na swoich szkoleniach opiekuje się m.in. kobietami, które wracają na rynek pracy i tymi, które "chcą dokonać zmian w życiu zawodowym i prywatnym". Na swojej stronie internetowej przedstawia się jako "specjalista od strategii i sytuacji kryzysowych". Co poszło nie tak, skoro teraz kryzys od późnego wieczora poniedziałkowego hula w najlepsze i nic nie wskazuje na to, by miał się zakończyć pozytywnie dla samej Smaszcz?

I choć zawodowo wyjmujemy popcorn i naprawdę czekamy na więcej, to prywatnie trudno nie mieć wrażenia, że jest to wszystko bardzo smutne, kiedy jedna kobieta o drugiej kobiecie mówi i pisze "takie" rzeczy, a jednocześnie twierdzi, że kobietami się opiekuje. Tak, wiemy, że show-biznes to bagno, a za pięknymi fotkami na Instagramie dzieje się zwykłe życie, niekiedy jeszcze brzydsze niż nasze. Ale czasem milczenie naprawdę jest złotem. Nie trzeba być ekspertem od zarządzania sytuacjami kryzysowymi w mediach, żeby to wiedzieć.

Więcej o: