Karol Nawrocki w czasie trwania kampanii prezydenckiej, a także już po objęciu urzędu prezydenta RP pokazywał się publicznie w ubraniach z napisem "NOWROCKY". Szybko okazało się, że znak "NOWROCKY" zarejestrowała w Urzędzie Patentowym siostra prezydenta, a sam sklep, w którym sprzedawane są gadżety reklamowane zdjęciami polityka, należy do prywatnej spółki. Kiedy w sieci zrobiło się o tym głośno, głos zabrał rzecznik prezydenta. Do sprawy odniósł się też sam Karol Nawrocki w najnowszym wywiadzie. Jego tłumaczenie zdumiewa.
Karol Nawrocki podczas spotkania z polskimi sportowcami biorącymi udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich we Włoszech, miał na sobie czapkę i koszulkę z napisem "NOWROCKY". Kiedy media zainteresowały się sprawą, kancelaria prezydenta poinformowała, że polityk nie ma żadnych korzyści majątkowych ze sprzedaży gadżetów ze wspomnianym logo. Tę kwestię podniósł również sam Nawrocki 15 lutego w wywiadzie z Bogdanem Rymanowskim w Polsat News.
Polityk na koniec wywiadu zapytany o to, dlaczego pojawił się na igrzyskach olimpijskich w koszulce i czapce z napisem "NOWROCKY", opowiedział historię, z której wynikało, że pożyczył ubranie i to od swojego fotografa.
Akurat włożyłem tę koszulkę. Gdyby mój fotograf Mikołaj Bujak miał inną, to pewnie włożyłbym inną. Natomiast pożyczyłem od niego t-shirt i czapeczkę, bo miał akurat taką, a ja miałem stroje oficjalne. Gdyby to była inna marka, ale polska, to włożyłbym inną
- powiedział z powagą.
Na te słowa zareagował Michał Kędziora, ekspert od mody męskiej, który prowadzi popularnego bloga MrVintage.pl. Ekspert skomentował słowa prezydenta, nie kryjąc przy tym ironii. "Pan prezydent poleciał do Włoch i nie miał się w co ubrać, więc pożyczył koszulkę od swojego fotografa. Wzruszyła mnie ta historia" - napisał. Specjalista odniósł się też do słów polityka, który stwierdził, że pożyczyłby od fotografa koszulkę, nawet gdyby ten miał inną. Kędziora zapytał więc, czy prezydent wybrałby nawet taką z prześmiewczym napisem "Jazda z kurkami" (fraza to oczywiście ocenzurowana i humorystyczna wersja bojowego okrzyku znanego z meczów - "Jazda z k*****i").
Rymanowski zapytał Nawrockiego również o związek siostry polityka z marką "NOWROCKY". Prezydent stwierdził, że jego siostra zarejestrowała w Urzędzie Patentowym znak "NOWROCKY", by nie trafił na artykuły ukazujące prezydenta w negatywnym świetle. - To siostra się po prostu nade mną zlitowała i sprawiła, że ta marka też [działa - red.] bez żadnych relacji finansowych [ze mną - red.], tylko że ta marka jest w rękach siostry pod względem znaku towarowego, którego nie można wrzucać na rzeczy, których nie chciałbym zobaczyć ze swoją twarzą - powiedział. I dodał: - Moja siostra też nie ma żadnych relacji finansowych z żadną firmą, żadnych zarobków, no tylko uratowała ten wizerunek - usłyszeli widzowie.
Warto jednak w tym miejscu nadmienić, że właścicielem spółki, do której należy internetowy sklep oferujący wspomniane gadżety, jest Maciej Bartasun - 33-letni przedsiębiorca, niegdyś związany m.in. z branżą nieruchomości oraz budowlaną. Ponadto pełnomocnikiem spółki jest Adam Soszyński - radca prawny, który zna Karola Nawrockiego i pracował dla Muzeum II Wojny Światowej (przypomnijmy, że w latach 2017-2021 prezydent był dyrektorem tej instytucji).
Tego Magda Gessler się nie spodziewała. "Pierwszy raz w życiu mnie to spotkało"
Lewandowska rozstała się z nim tuż przed poznaniem Roberta. Niebywałe, gdzie spotkali się po latach
Céline Dion upadła na scenie w Paryżu. Chwilę później wydarzyło się coś jeszcze
Donald Tusk ruszył z podcastem. Już widać problem. I to duży
Odcinek "Nasz nowy dom" wzbudził niezadowolenie. To wzburzyło widzów. "Nie może być tak, że..."
Po 27 latach włączyłam "Graczyków". Teraz potrzebna "oczu kąpiel"
Mąż Gawryluk jest nauczycielem. Pokazał wypłatę za nadgodziny. "Cyrk, naprawdę"
Pamiętacie skina z "Rancza"? Już tak nie wygląda! Z brodą moglibyście go nie poznać
Grzmią, że to koniec Książula. Mają rację? Zapomnieli, o jednej ważnej sprawie