Karol Nawrocki z synem przyłapani przez kamery na igrzyskach. Tak zareagowali na występ Polaków

Choć XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie jeszcze oficjalnie się nie rozpoczęły, sportowcy zaczęli już rywalizację. Zmagania polskiej pary w łyżwiarstwie figurowym z trybun oglądał Karol Nawrocki. Towarzyszył mu syn.
Karol Nawrocki z synem przyłapani przez kamery. Tak zareagowali na występ Polaków
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl, TVP Sport

6 lutego o godzinie 20:00, odbędzie się uroczyste otwarcie XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich, które będzie miało miejsca na stadionie San Siro w Mediolanie. Mimo że oficjalnie jeszcze nie rozpoczęto wydarzenia, sportowcy zaczęli rywalizację. We Włoszech obecny jest Karol Nawrocki, który, jak podaje ANSA, uczestniczył w spotkaniu szefów państw i rządów. Prezydent postanowił wybrać się na arenę rywalizacji łyżwiarzy figurowych. Wraz z synem obserwował poczynania polskiej pary. 

Zobacz wideo Obiekty olimpijskie. Czy przyniosą polakom szczęście?

Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Karol Nawrocki kibicował polskiej parze

6 lutego polscy kibice mogli od rana śledzić poczynania naszych reprezentantów. Do rywalizacji przystąpili łyżwiarze figurowi. Najpierw wystąpiły pary taneczne - a wśród nich duet Sofiia Dovhal i Wiktor Kulesza. Niedługo później na lodowisko wyjechały pary sportowe. I tam również nie zabrakło polskiego akcentu. Zobaczyliśmy występ Juli Szczecininy i Michała Woźniaka, którzy występem pobili rekord sezonu. Co ciekawe, mieli na trybunach wsparcie ze strony samego prezydenta. Kamery przyłapały bowiem Karola Nawrockiego wraz z synem przyglądających się rywalizacji. Widać było, że świetnie się bawią, oklaskując występ Polaków z uśmiechem. Na trybunach znaleźli się również prezes PKOl Radosław Piesiewicz, a także minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki, który nie siedział jednak blisko prezydenta.

Karol Nawrocki spotkał się z Dodą. Piosenkarka wyjawiła, co udało się jej załatwić

3 lutego Doda odwiedziła Pałac Prezydencki, by spotkać się z Karolem Nawrockim. Głównym tematem ich rozmowy miały być prawa zwierząt. Chodziło m.in. o zaostrzenie przepisów wobec sprawców znęcania się nad zwierzętami, a także wprowadzenia dożywotniego zakazu ich posiadania dla osób skazanych za takie czyny. Rabczewska na Instagramie przekazała, co udało im się ustalić. -  Jestem bardzo zadowolona z tego spotkania. (...) Porozmawialiśmy absolutnie o wszystkim tym, co było najważniejsze i też widzę po drugiej stronie ogromną chęć pomocy - przekazała piosenkarka. 

- Wierzę, że to nie będą słowa bez pokrycia i chciałam wam powiedzieć, że nie tylko my, obywatele, nie mieliśmy świadomości, jak funkcjonują patoschroniska i ilu sadystów zgodnie z prawem może obejmować nad nimi władzę. Prezydent również nie miał tej świadomości i jestem pewna, że dokona wszelkich starań, żeby to zmienić - stwierdziła Doda. 

Więcej o: