W piątek 30 stycznia amerykański Departament Sprawiedliwości udostępnił nowe materiały dotyczące śledztwa w sprawie Jeffreya Epsteina. Wśród osób, których nazwiska pojawiły się w korespondencji Epsteina, znalazła się Ewa Minge. W rozmowie z "Faktem" projektantka odniosła się do zaskakującej wzmianki.
Z udostępnionych materiałów wynika, że 10 września 2010 roku asystentka Epsteina, Lesley Groff, wysłała mu maila ze szczegółową listą pokazów, które były zaplanowane na nowojorski tydzień mody. Wśród nich była także prezentacja wiosennej kolekcji Ewy Minge. W mailu zamieszczono szczegółowe informacje na temat pokazu oraz link do strony projektantki. "To, że zostaliśmy wytypowani, świadczy o tym, że nasza marka jest marką, która na świecie jest uznawana, że moje pokazy są dużym wydarzeniem" - mówiła Minge w rozmowie z "Faktem".
Projektantka dała również jasno do zrozumienia, że nigdy nie spotkała Epsteina. "Pana Epsteina nigdy osobiście nie poznałam, ani też nie bywał na moich pokazach, imprezach, ani ja nie bywałam na jego. (...) Dlaczego mój pokaz znalazł się na tej liście? Bo o moich paryskich pokazach pisały bardzo mocno media amerykańskie - 'New York Times', regularnie 'Washington Post'. Byliśmy zawsze bardzo mocno widoczni w Ameryce i dostałam zaproszenie na Fashion Week w Nowym Jorku" - tłumaczyła.
Nazwisko Kubickiej pojawiło się wyłącznie w jednym e-mailu z 2015 roku, w którym Epstein pytał o nią przedstawicielkę agencji modelingowej, sugerując, że zauważył Kubicką w Miami. Dokumenty nie wskazują na żaden kontakt, spotkanie ani relację pomiędzy Sandrą Kubicką a Epsteinem. W rozmowie z Plotkiem influencerka odniosła się do medialnych doniesień. - W tamtym okresie byłam dość popularną w Stanach modelką. Świadomość, że taki człowiek zwrócił na mnie uwagę i mogłam stać się jego ofiarą, jest dla mnie po prostu przerażająca i obrzydliwa. Nie znałam Jeffreya Epsteina, nigdy go nie spotkałam, a o jego istnieniu i odrażających czynach dowiedziałam się dopiero z doniesień medialnych i z dokumentu na Netfliksie - przekazała.
Nowe ustalenia ws. śmierci Litewki. Znajomy 57-letniego kierowcy mówi wprost. "Ludzie bali się z nim jeździć"
16-letni syn Alicji Bachledy-Curuś wrzucił ich wspólne zdjęcie. Urocze to mało powiedziane
Wycisk na treningu Lewandowskiej kosztował mnie 350 złotych. Lista minusów jest długa
Celebryci pod ostrzałem po imprezie techno w Wilanowie. Maffashion: Biję się w pierś
Agnieszka Osiecka nie chciała się zgodzić, by zaśpiewała jej utwór. Gdy to zrobiła, wygrała w Opolu
Kurzopki wywijają na środku ulicy. Odpięli wrotki na wakacjach w Budapeszcie
Wykryła nowotwór po materiale w "Dzień dobry TVN". "Nie miałam dolegliwości. Miałam wrażenie, że to pomyłka"
Nowe doniesienia ws. śmierci Litewki. Kierowca nie chciał opuścić aresztu. "Może stracić oszczędności życia"
Nieobecność Hakiela w "Tańcu z gwiazdami" budzi pytania. Pavlović komentuje bez ogródek