Stan królowej Elżbiety znacznie się pogorszył. Co jej dolega? Chorowała od miesięcy

Brytyjczycy ponownie zaniepokoili się stanem zdrowia królowej Elżbiety II, gdy niespodziewanie w środę odwołała wirtualne posiedzenie Tajnej Rady. W ostatnim czasie monarchini dość często korzystała z pomocy lekarzy i rezygnowała z publicznych wystąpień.
Królowa Elżbieta II
EASTNEWS

W czwartek 8 września pałac Buckingham wydał oficjalne oświadczenie w sprawie stanu zdrowia królowej Elżbiety II. Jak poinformowano, medycy zaniepokoili się o monarchinię i zalecili jej pozostanie pod ich stałą opieką. Kilka dni wcześniej królowa spotkała się z brytyjską premierką, a podczas spotkania w oczy rzuciła się ciemna plama na dłoni Elżbiety II, przypominająca siniaka. Co dolega królowej?

Zobacz wideo Dziwne zasady brytyjskiej rodziny królewskiej

Na jakie problemy zdrowotne cierpi królowa Elżbieta II?

Przez ostatnie kilkanaście miesięcy Brytyjczycy kilkukrotnie drżeli już o zdrowie królowej. Problemy, z jakimi się boryka, są zresztą naturalne, biorąc pod uwagę wiek monarchini, która w kwietniu tego roku obchodziła 96. urodziny. W październiku 2021 roku Elżbieta II zaczęła mieć poważne problemy z chodzeniem. Podczas Nabożeństwa Dziękczynnego po raz pierwszy pojawiła się publicznie, poruszając się o lasce. Niedługo później ze względu na zalecenia lekarzy zmuszona była odwołać wizytę w Irlandii Północnej i trafiła do szpitala. Po przeprowadzonych badaniach zalecono królowej przynajmniej dwutygodniowy odpoczynek i unikanie wyczerpujących obowiązków.

W lutym 2022 roku u monarchini rozpoznano zakażenie koronawirusem, jednak chorobę udało jej się przejść łagodnie. Wiosną Elżbieta II coraz częściej rezygnowała z publicznych, obciążających organizm wystąpień. Złe samopoczucie pozwoliło jej wziąć udział jedynie w pierwszym dniu Platynowego Jubileuszu, organizowanego z okazji 70-lecia panowania na brytyjskim tronie. W czerwcu zrezygnowała z kolei z udziału w Nabożeństwie Dziękczynnym, a w sierpniu nie zdecydowała się na publiczny przyjazd do pałacu Balmoral ze względu na złe samopoczucie.

Na początku września sina dłoń królowej wywołała podejrzenia, że monarchini może cierpieć na problemy z krążeniem. Jak na razie pałac Buckingham nie potwierdził jednak tych doniesień.

Więcej o: