Przed poznaniem Marcina Hakiela, Dominika Serowska nie była postacią medialną. Związek z tancerzem wciągnął ją jednak do polskiego show-biznesu, w którym zagościła na dłużej i wydaje się, że dobrze się odnajduje. Para zaczęła się spotykać w 2023 roku. Relacja dość szybko stała się jednak poważna i nabrała tempa. Na początku 2024 roku obwieścili wieść o zaręczynach, a w grudniu powitali na świecie syna Romeo. Od tego momentu Dominika Serowska chętnie zamieszcza w sieci treści związane z macierzyństwem. Często pokazuje też, jak wygląda jej droga do sylwetki sprzed ciąży. Okazuje się, że ostatnio miała z tego powodu nie lada powód do dumy.
Dominika Serowska prowadzi aktywną działalność w mediach społecznościowych. Na Instagramie jej losy śledzi już ponad 48 tys. obserwujących. Celebrytka chętnie dzieli się z nimi prywatnymi kadrami, które spędza u boku męża i rocznego syna. Co jakiś czas relacjonuje też powrót do dawnej sylwetki. Niedawno Dominika Serowska zagościła w naszym podcaście "Galaktyka Plotek". W rozmowie z Marcinem Wolniakiem wyznała, że przed ciążą ważyła 48 kilogramów i do takiej wagi chciałaby wrócić. - Ja ważę teraz tyle, co pewnie większość przeciętnych kobiet w Polsce. Ja zawsze byłam bardzo szczupła. Ja zachodząc w ciążę ważyłam 48 kilo. Wiem, że dla kogoś to jest za mało, ale ja to lubię, mi się to podobało, ja się dobrze czułam. Będę dążyć do takiej wagi albo bliskiej - wyznała.
W niedzielę - 8 lutego podzieliła się z internautami dobrą dla siebie wiadomością. Okazuje się, że w ostatnim czasie udało jej się zrzucić kilogram. Do tego pokazała też zdjęcie, na którym widoczna jest jej waga. Obecnie waży niespełna 63 kilogramy. "Prawie kilogram w niecały miesiąc, to nawet sukces w przypadku, kiedy waga długo stała" - napisała wyraźnie zadowolona na InstaStories. Zerknijcie do naszej galerii i zobaczcie sami!
W dalszej części podcastu Galaktyka Plotek, Dominika Serowska opowiedziała nieco o tym, jak wyglądają jej zmagania z powrotem do formy. Początkowo zakładała, że będzie szybciej, prościej i łatwiej. Rzeczywistość okazała się jednak odmienna. - No wiesz, ja zawsze byłam szczupła. To wydawało mi się, że po ciąży to tak od razu mi zleci. No tak nie jest. To trzeba włożyć w to dużo pracy - oznajmiła. Wówczas wyszło też na jaw, że jest aktywna fizycznie i regularnie trenuje, uczęszczając na siłownię. Do tego pozostaje na diecie. Te działania utrudnia jej natomiast trochę partner. - Plus Marcin mnie bardzo w ciąży rozpieszczał z jedzeniem i nadal to robi. Chodzę na siłownię, dużo ćwiczę, staram się zrzucić, a on przychodzi do mnie z czterema tabliczkami czekolady. Ja mówię - aha. To jest ciężka robota - podkreśliła.
Ewa Pacuła wróciła do dramatycznych chwil. "Tego dnia osiwiałam"
Marta Nawrocka w eleganckiej kreacji na otwarciu wystawy. Ekspertka załamuje ręce
Karol Nawrocki 12 marca o godz. 20 wygłosił orędzie. Ekspertka nie ma wątpliwości. "Pozuje i gra"
Stewardesa opowiedziała nam, jaka jest teraz sytuacja w Omanie. Zdradziła, czy odwołano wszystkie loty
Sprzedali posiadłość wyremontowaną dzięki "Nasz nowy dom". W środku zgroza
Królowa Camilla miała stwierdzić, że Meghan "wyprała mózg" Harry'emu. Rzecznik pary reaguje
W tych sukienkach na wiosnę poczujesz się jak bogini. Wybieramy najpiękniejsze z kolekcji Mohito, Medicine i Sinsay
Dziennikarze mówią o tożsamości Banksy'ego. Mocne oświadczenie prawnika artysty
Szwagier zmarłej Magdaleny Majtyki przekazał wzruszające wieści. "Każdy robi wszystko"