Tiger Woods zatrzymany po wypadku. Wyszło na jaw, co przy nim znaleziono

Wypadek Tigera Woodsa może mieć poważne konsekwencje prawne. 31 marca pojawiły się nowe wieści w sprawie.
Tiger Woods
REUTERS

27 marca na Florydzie miał miejsce wypadek drogowy z udziałem Tigera Woodsa. Do zdarzenia doszło, gdy prowadzony przez niego Range Rover uderzył w tył pickupa ciągnącego przyczepę z myjką ciśnieniową. Próbując uniknąć kolizji, Woods zjechał na przeciwny pas ruchu, jednak nie zdołał zapobiec zderzeniu - jego samochód przewrócił się na bok. Straty oszacowano na około pięć tysięcy dolarów. Z dokumentów policyjnych wynika, że w momencie aresztowania amerykański golfista miał przy sobie dwie tabletki hydrokodonu - silnego leku przeciwbólowego z grupy opioidów.

Zobacz wideo Potrącił pieszego i uciekł. Zarzuty dla 80-letniego kierowcy

Tiger Woods znów w centrum kontrowersji. Znaleziono przy nim tabletki hydrokodonu 

Według raportu funkcjonariuszy, sportowiec wykazywał wyraźne oznaki odurzenia. Policjanci zauważyli, że był spocony mimo przebywania w chłodzonym pojeździe, a jego ruchy były spowolnione i ociężałe. Po zdjęciu okularów przeciwsłonecznych jego oczy określono jako "przekrwione i szkliste", a źrenice jako "mocno rozszerzone". Jednocześnie funkcjonariusze zwrócili uwagę, że był "wyjątkowo czujny" podczas całej interwencji. Odnotowali też, że kuleje i traci równowagę. Sportowiec tłumaczył to licznymi operacjami - przeszedł siedem zabiegów kręgosłupa oraz ponad 20 operacji nogi.

Choć policja poinformowała, że sportowiec prowadził samochód w stanie trzeźwości, podejrzewała, że "prawdopodobnie był pod wpływem leków lub innej substancji". Dodatkowo sportowiec nie zgodził się na badanie moczu. Jak poinformował ABC News 31 marca, podczas przeszukania znaleziono przy nim dwie białe tabletki oznaczone symbolem "M367", które zidentyfikowano jako hydrokodon. To nie pierwszy raz, kiedy nazwisko golfisty pojawia się w kontekście takich substancji - w 2017 roku badania toksykologiczne wykazały obecność kilku leków w jego organizmie, w tym również hydrokodonu. 

Tiger Woods usłyszał zarzuty za spowodowanie wypadku. Sprawa trafi do sądu

Jako przyczynę wypadku Woods wskazał rozproszenie uwagi, tłumacząc, że korzystał z telefonu i zmieniał stację radiową, przez co nie zauważył w porę zwalniającego pojazdu przed nim. Sportowiec usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu pod wpływem oraz spowodowania szkód materialnych, a także odmowy poddania się badaniom. Sprawa trafi do sądu w przyszłym miesiącu.

Więcej o: