Antek Królikowski będzie walczył z Joanną Opozdą o opiekę nad synem. "Chciałbym móc być prawdziwym ojcem"

Antek Królikowski do pozwu rozwodowego dołączył wniosek o zabezpieczenie kontaktów z synem. Aktor twierdzi, że była partnerka utrudnia mu widywanie Vincenta. Królikowski, jak twierdzi, chce być prawdziwym ojcem i walczyć o opiekę.

Antek Królikowski i Joanna Opozda 7 sierpnia 2021 wzięli ślub. W rodzimym show-biznesie nazywano go nawet "wydarzeniem roku". Niestety sielanka nie trwała długo. Aktor miał zdradzić ciężarną żonę z jej sąsiadką. Na jaw wyszło także, że para nigdy nie zamieszkała razem po ślubie. Po głośnym rozstaniu małżonkowie nie wypowiadali się publicznie o sytuacji, a do sądu trafił pozew rozwodowy. Coś się jednak zmieniło i od kilku tygodni publicznie "piorą brudy" i przerzucają się oskarżeniami. Aktor zarzucił żonie, że ta utrudnia mu kontakty z dzieckiem. Joanna odpowiedziała, że on z kolei nie wykazywał zainteresowania synem i nie płaci alimentów. W rozmowie z "Super Expressem" Królikowski zdradził szczegóły pozwu i zapowiedział, że będzie walczył o opiekę nad pięciomiesięcznym Vincentem.

Zobacz wideo Antek Królikowski opublikował wideo ze szpitala

Antek Królikowski chce opieki nad synem. Będzie walczyć w sądzie

To właśnie Antek Królikowski podjął decyzję o złożeniu papierów rozwodowych bez orzekania o winie. Dołączył do pozwu wniosek o opiekę nad Vincentem z miejscem zamieszkania dziecka przy matce i zabezpieczeniem kontaktów. Jak dowiedział się "Super Express", aktor chciałby widywać się z synem dwa razy w dni powszednie co najmniej przez trzy godziny oraz w co drugi weekend miesiąca przez siedem godzin. W rozmowie z "Super Expressem" wyznał, że najbardziej zależy mu na opiece naprzemiennej.

Vini jest cudowny. Jestem wzruszony, patrząc w te jego ogromne błękitne oczy. Bardzo przeżywam każde spotkanie. Mały uroczo gaworzy i śmieje się, kiedy do niego mówię. Uwielbia, gdy czytam mu bajki i wpatruje te swoje mądre oczy w kolorowe obrazki. Chciałbym oczywiście częściej się z nim widzieć, chciałbym móc być prawdziwym ojcem i iść z nim na spacer, zmienić mu pieluchę i wstawać w nocy, żeby dać mu butelkę i patrzeć, jak zasypia. Ale w takich okolicznościach jest to nierealne. Zależy mi, choć na namiastce tego - żalił się Antek Królikowski.

Królikowski dodał, że obecnie widuje Vincenta przez godzinę tygodniowo w mieszkaniu Opozdy lub na kamerkach i liczy na to, że za sprawą sądu to się niebawem zmieni.

Niestety, na razie spotkania mogą odbywać się tylko w mieszkaniu Asi. Mam nadzieję, że niebawem nam też uda jednak na jakiś spacer wyskoczyć. Mały szuka bodźców jak każde dziecko, interesuje się kolorami, dźwiękami, a na spacerze miałby tego więcej niż w mieszkaniu. Mimo to cieszę się z każdej nawet jednej godziny tygodniowo spędzonej z synem i wierzę, że docelowo sąd zabezpieczy opiekę naprzemienną tak, abym mógł realnie uczestniczyć w jego życiu - mówił aktor.

Sądzicie, że Królikowski wygra w sądzie?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.