Tamara Arciuch ma troje dzieci. Najstarszy syn aktorki Krzysztof pochodzi z jej związku z Bernardem Szycem, a ojcem dwóch młodszych pociech: syna Michała oraz córki Nadii jest Bartek Kasprzykowski, którego poznała na planie serialu "Halo Hans!". Dziewczynka przyszła na świat w 2016 roku i niedawno zaczęła wakacje. Wyjazdy są jednak bardzo uciążliwe dla niej, bowiem sześciolatka ma chorobę lokomocyjną.
Na profilu na Instagramie aktorki pojawiło się jej zdjęcie z córką. Dziewczynka siedzi w aucie, a mama się nią troskliwie opiekuje. Przy okazji podzieliła się osobistą historią i opisała, że w przeszłości miała problemy z jazdą, tak samo jak teraz jej córka. Choroba lokomocyjna szczególnie dotyka dzieci, jednak wielu dorosłych z niej "nie wyrasta".
Jak każde dziecko uwielbiałam wakacje, ale niestety samochodowym czy autokarowym podróżom zawsze towarzyszył stres: czy tym razem znów będę mieć chorobę lokomocyjną? Czy w czasie, gdy moje koleżanki i koledzy będą się dobrze bawić i podziwiać widoki za oknem - ja będę co chwilę prosić kierowcę, by stanął, bo źle się czuję, albo siedzieć otępiała i senna po zażyciu lekarstw na tę przypadłość - napisała.
Następnie opisała działania reklamowanego produktu, który ma podobno wpływać na samopoczucie osób zmagających się z chorobą lokomocyjną. Internauci podzielili się swoimi refleksjami, a niektórzy zwrócili uwagę na sam kadr:
Piękna mama.
Piękne zdjęcie - komplementują.
Inni życzą też aktorskiej rodzinie udanego urlopu.
Szokujące słowa Woydyłło o Świątek. Psycholog: Przekroczenie granic
Spojrzała na najnowszą stylizację Nawrockiej. "Subtelnie podkreśla rolę gospodyni"
Flagowy okręt Polsatu tonie? "Taniec z gwiazdami" ma problem, którego nie da się dłużej ignorować
Kolejna rewolucja w Polsacie. Po 15 latach z anteny znika "dziecko" Solorza
Był uzależniony od alkoholu i pornografii. Pomógł mu Bóg. "Jedno zdanie uratowało mi życie"
Klaudia El Dursi otworzyła drzwi do swojej willi. Czaruje fanów "beżowym królestwem"
Miała śmiertelnie potrącić Polkę przed klubem w Londynie, a teraz stanęła przed sądem. Wiadomo, co się wydarzyło
Aleksandra Sarna: Pokazywali mnie palcem na ulicy i mówili: O, to ta gruba z "Rozmów w toku"
Kiedy pierwszy raz zabił, miał 17 lat. "Wampir z Krakowa" twierdził, że "zadawanie bólu jest dziełem sztuki"