Krzysztof Ibisz dementuje internetowe plotki o własnej śmierci. "Ja się czuję świetnie"

W internecie pojawiła się informacja o tragicznej śmierci Krzysztofa Ibisza. Prezenter natychmiast zareagował i zapewnił, że informacje są fałszywe. Przekonywał, że czuje się świetnie.
Krzysztof Ibisz dementuje plotki o własnej śmierci. Miał 'zginąć w wypadku'
fot. instagram.com/ youtube.com

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

"Ibisz miał wypadek samochodowy". Takie informacje pojawiły się między innymi na Facebooku wraz ze zdjęciami z rzekomego miejsca wypadku i czarno-białym portretem prezentera ozdobionym żałobną wstążką. Krzysztof natychmiast zabrał głos i zdementował nieprawdziwe informacje. Zapewnił, że "czuje się świetnie" i uspokoił przerażonych fanów.

Zobacz wideo Paulina Sykut-Jeżyna wspomina wesele Ibisza. „Krzysiek promienieje!"

Krzysztof Ibisz żyje i ma się świetnie

Na Instagramie Krzysztofa Ibisza pojawił się post dementujący fałszywe informacje. Prezenter przestrzega, aby nie dać się oszukać i nie klikać w linki nieznanego pochodzenia.

Uwaga, oszustwo! Nie dajcie się złapać "na Ibisza". Nie klikajcie w podane tam linki. Poprowadzą was na fałszywą stronę Facebooka i poproszą o wasze loginy. Jeśli je podacie przejmą wasze konto. O całej sprawie informuje demagog.org.pl. Ja się czuję świetnie i dziękuję za troskę - napisał prezenter w ostrzeżeniu na swoim oficjalnym profilu.

Nieprawdziwe artykuły na temat jego śmierci miały przyciągnąć szokującą treścią potencjalne "ofiary". Autorzy takich wpisów chcieli wyłudzić dane, wykorzystując zamieszczony przy wpisie link. Jak informuje portal demagog.org.pl, jest to powszechna praktyka w przypadku wyłudzania danych. Oszuści przyciągają uwagę sfabrykowanymi informacjami o wypadku znanej osoby, a następnie zachęcając do zalogowania się pod specjalnym linkiem, przejmują loginy i hasła do kont. 

Oszuści, grając na emocjach użytkowników, umieścili także informację, że jedno z aut prowadził „pijany" kierowca. Nie podają jednak, czy chodzi o Krzysztofa Ibisza, czy też pod wpływem alkoholu prowadził inny kierowca. W ten sposób fałszywy wpis podbija zainteresowanie i zachęca do kliknięcia w link, aby odkryć więcej informacji - czytamy na stronie demagog.pl.

Krzysztof Ibisz nie był pierwszą gwiazdą, którą uśmiercono za życia. Internetowi oszuści wykorzystywali także informacje o śmierci Kuby Wojewódzkiego i Cezarego Pazury, a także wielu innych gwiazd.

Jak nie dać się internetowym oszustom? Na stronie demagog.pl czytamy, by przy tego typu wpisach zwracać uwagę na kilka czynników, które mogą sugerować nieprawdziwość wpisu.

Sensacyjna wiadomość, czarno-białe zdjęcie celebryty, fotografia z wypadku i fałszywa strona, to wyznaczniki potencjalnego internetowego oszustwa.
 

Fani Krzysztofa Ibisza przerażeni fałszywymi informacjami

Fani prezentera nie kryli przerażenia w związku z zaistniałą sytuacją. Na oficjalnym Instagramie Krzysztofa Ibisza pojawiło się bardzo dużo komentarzy. Fani byli zniesmaczeni, że tak tragiczne wieści wykorzystywane są do oszukiwania ludzi.

No masz! Zawału dostałam prawie! Całuję, Krzysiu!
Co trzeba mieć w głowie, żeby takie bzdury wypisywać, wiedząc, że ma pan ciężarną żonę.
Nikt nie pomyśli, co czuje rodzina, która może chwilowo z człowiekiem nie ma kontaktu - czytamy w komentarzach na oficjalnym profilu prezentera.

Najnowsze zdjęcia prezentera znajdziesz w galerii na górze strony.

Zobacz też: Krzysztof Ibisz ze starymi zębami, Werner z ciemnymi lokami. Tak prezenterzy wyglądali 15 lat temu. Kraśko? Jak wino

Więcej o: