Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń ze świata znajdziesz pod adresem Gazeta.pl.
Powrót "BrzydUli" spotkał się z radością ze strony wiernych fanów. Skład obsady serialu, na który widzowie czekali aż 11 lat, pozostał praktycznie niezmieniony. Oprócz serialowej Uli Cieplak i Marka Dobrzańskiego w fabule nie zabrakło również Pauli Febo, w którą wcielała się Maja Hirsch.
Choć druga seria dopiero teraz dobiega końca, już znacznie wcześniej bohaterka zniknęła z kolejnych odcinków. Wzbudziło to plotki o rzekomym konflikcie aktorki z produkcją serialu. Choć początkowo zostały zdementowane, obecnie ze względu na wypowiedź Mai temat znów powrócił, co zdecydowali się skomentować Julia Kamińska i Filip Bobek.
Usunięcie granej przez Maję Hirsch postaci z serialu niemal natychmiast skoemntowała Julia Kamińska, zaręczając, że powodem są inne wyzwania, a jej nieobecność wynika z dobrowolnej decyzji. Inne światło na sprawę rzuciły słowa samej zainteresowanej, która zaprzeczyła takiej wersji wydarzeń, dodając:
Ostatnia rozmowa z moim agentem na temat dalszego mojego udziału odbyła się dwa miesiące temu… Od tamtej pory nikt się do niego nie odezwał. (…) Czekam więc cierpliwie na decyzję, czy postać zostanie uśmiercona, czy rozmowy będą wznowione.
Mimo to aktorce i produkcji widocznie nie udało się dojść do porozumienia, gdyż niedługo później w rozmowie z Pudelkiem podjęła temat ponownie, podając możliwy powód takiego stanu rzeczy:
Myślę, że rozminęliśmy się o pewnej sytuacji samej realizacji projektu. Ten jest realizowany dosyć intensywnie i szybko. Uznałam, że tak długotrwały projekt w takich warunkach nie spełnia moich ambicji artystycznych. Zależało mi, żeby to było robione spokojniej i bardziej uważnie.
Słowa Filipa Bobka, którymi skomentował wypowiedź koleżanki z planu, zdają się potwierdzać, że scenariusz ten był wielce prawdopodobny:
Maja bardzo ładnie i delikatnie to nazwała, że pracujemy szybko. Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo intensywnie pracujemy. Nie każdy lubi chyba tempo takiej pracy, ja osobiście nie, ale myślę, że wielu kolegów również. Nie chcę się wypowiadać w ich imieniu. Nie jest to do końca łatwa i wygodna sytuacja dla wszystkich. Po prostu jest taki moment w pracy i rozumiem Maję doskonale. Pracujemy bardzo intensywnie, bo pracujemy codziennie, łącznie z sobotami. Czasu na odpoczynek czy regenerację nie jest dużo. Myślę, że zinterpretujecie to państwo po swojemu.
Julia Kamińska również została poproszona o opinię, odpowiedziała jednak zaledwie w dwóch zdaniach:
Nie jestem tutaj po to, aby wyjaśniać powody nie swojego odejścia, więc odsyłam do Mai, którą bardzo serdecznie pozdrawiam. Mam nadzieję, że się spotkamy niedługo – jeżeli nie na planie, to gdzieś indziej.
Tęsknicie za serialową Paulą Febo?
Plotek.pl jest dla Was i dla Was piszemy o rozrywce. Ale to nie znaczy, że nie pamiętamy i nie myślimy o Ukrainie.
Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy siły z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.
Mocne słowa Jana Englerta o karierze córki. "To w Polsce nie zawsze się podoba"
Bianka przed pierwszą randką nie wiedziała, czym zajmuje się Chajzer. "Myślałam, że jesteś..."
Holland reaguje na aferę wokół "Nigdy w życiu". Tak mówi o Jabłczyńskiej. "Obowiązku nie ma"
Księżna Kate zachwyciła na premierze. Stylistka dostrzegła możliwy przekaz dla Meghan
Chajzer pokazał żonę i nagrał z nią podcast. To był błąd? "Największym ryzykiem nie jest dla nich..."
Internauci odpalili się po podcaście Chajzerów. "Z rozmowy wynika, że mało się znacie"
Kinga Duda miała brać udział w kolizji drogowej. Są nowe ustalenia w sprawie
Holland zabrała głos w sprawie nowej "Lalki". Mówi o jednym problemie
Rzadko widzimy Martę Nawrocką w takim wydaniu. W Nowym Jorku porzuciła eleganckie kreacje