Więcej ciekawostek z życia gwiazd znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Dorota Gardias jest jedną najbardziej rozpoznawalnych prezenterek prognozy pogody w Polsce. Od lat związana z telewizją TVN, stała się jedną z najpopularniejszych twarzy stacji. W życiu prywatnym prezenterki wiedzie się doskonale. Nawet w trudniejszych momentach może liczyć na wsparcie partnera, o czym chętnie opowiada w wywiadach. Wystarczy zobaczyć jej zdjęcia z Dariuszem Pachutem, żeby przekonać się, że para ma się doskonale. Coś innego zaczęło jednak martwić jej fanów. Ostatnio gwiazda pojawiała się znacznie rzadziej w telewizji. U części internautów wzbudziło to niepokój. Bali się, że to koniec współpracy prezenterki z ich ulubioną telewizją. Na Instagramie Dorota Gardias rozwiała wszelkie wątpliwości.
Dłuższa nieobecność ulubionej prezenterki prognozy pogody dla niektórych fanów była uciążliwa. Zaczęli się niecierpliwić. Na Instagramie dopytywali, co się stało, że Dorotę Gardias coraz trudniej zobaczyć na antenie TVN.
Co się stało, że nie prowadzi pani pogody po "Faktach"? - zapytał jeden z fanów.
Dorota Gardias odpowiedziała, rozwiewając wszelkie wątpliwości.
Prowadzę, prowadzę, ale są pewne roszady w naszym grafiku, związane z piątą falą pandemii, z feriami. Dziś mam pogodę po Faktach, a w przyszłym tygodniu już wracamy do systemu środowego - stwierdziła.
Też tęsknicie za jej obecnością na ekranie?
Nowe wieści w sprawie śmierci Catherine O'Hary. Aktorka trafiła do szpitala w ciężkim stanie
Mglej schudł 40 kg, zaskakując wszystkich sylwetką. Mąż Węgiel zdradził nam sekret swojej przemiany
Zenek Martyniuk zareagował na wywiad Faustyny. Takiego zachowania nikt się nie spodziewał
Szymon Hołownia świętuje dziesiątą rocznicę ślubu. "To była miłość od drugiego wejrzenia"
Sukces polskiej modelki. Właśnie otworzyła ważny pokaz w Paryżu
Gwiazda filmu "Kevin sam w domu" nie żyje. Catherine O'Hara miała 71 lat
Piaseczny z tym problemem zmaga się od lat. Takiej szczerości nikt się nie spodziewał
Justyna Sieńczyłło o chorobie Emiliana Kamińskiego. "Słyszałam, że ma dwa albo trzy miesiące życia"
Nazywali ich "oazowym zespołem". Kwiat Jabłoni ujawnia prawdę na temat wiary