Więcej informacji i ciekawostek z życia gwiazd znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Caroline i Mateusz zwyciężyli trzecią edycję "Love Island". Otrzymali rekordową liczbę głosów od fanów, którzy bardzo kibicowali ich związkowi. Jakiś czas później para rozstała się. Fani programu byli wyjątkowo niepocieszeni tą wiadomością. Teraz jednak okazuje się, że relację udało się naprawić i zakochani do siebie wrócili.
Mateusz Zacharczuk i Caroline Juchniewicz wygrali "Love Island", ponieważ widzowie uwierzyli w ich miłość. Przez długi czas uczestnicy show tworzyli udany związek, o czym przekonywali na Instagramie. W końcu w listopadzie zeszłego roku internauci dostrzegli, że Caroline przestała udostępniać wspólne zdjęcia. Fani zaczęli dopytywać, czy wszystko w ich relacji jest w porządku. Gwiazda przyznała, że po kilku miesiącach związku postanowili się rozstać.
Ostatnio mam dużo wiadomości na temat tego, gdzie jest Mateusz. Niestety, nie wszystko jest tak piękne, jak wygląda w telewizji. Byliśmy w publicznym związku, któremu bardzo dużo z was kibicowało. Bardzo dziękujemy wam za całe wsparcie. Byliście z nami od początku i widzieliście, jak nasza miłość rozkwitała. Dlatego należy wam powiedzieć, że jesteśmy w dobrym kontakcie i będziemy się widywać, ale na razie nie jesteśmy razem.
Od niedawna zaczęły jednak krążyć plotki, że Caroline i Mateusz postanowili do siebie wrócić. Ostatnio na Instagramie mężczyzna zaproponował internautom grę "Prawda/fałsz". Jedno z pytań było konkretne.
Jesteś z Caroline? Lub będziesz?
Mateusz przyznał, że to prawda i udostępnił zdjęcie, na którym widzimy zakochanych w objęciach. Pozostaje tylko życzyć im dużo szczęścia.
Siostra zakonna oburzona wpisem Chorosińskiej. "Pani Dominiko, jak można?"
Dla żartu wepchnął głowę Mandaryny do wody. "Przemoc nie jest śmieszna". Psycholożka reaguje
Pomoc ma swoją cenę? O niewygodnych kulisach programów wolimy milczeć
Kwaśniewska zdradziła, jak mówi do niej mąż. "Musicie to wyciąć"
Mieli żyć razem długo i szczęśliwie, a prześcigali się w najszybszych rozwodach. Rekord to dwa dni
Aneta Kręglicka ma 61 lat i taką sylwetkę. Zdradziła, czego nie je. To nie dla każdego
Mamy polskich "Chirurgów", a może Leśną Górę 2.0? Obejrzałam "SOR" i nadal nie dowierzam
Kuna starła się z widzami w komentarzach. Teraz się tłumaczy. "Parę osób powinno sobie potłuc..."
Wendzikowska poczuła się niekomfortowo przez Bradleya Coopera. Niebywałe, kto jej pomógł