Willa Nikodema "Nikosia" Skotarczaka jest teraz hotelem. Przez lata w gdańskiej rezydencji prowadził szemrane interesy

Nikodem "Nikoś" Skotarczak nazywany był "królem wybrzeża", a jego historia posłużyła scenarzystom filmu "Jak pokochałam gangstera". W jego willi w Gdańsku, w której prowadził nocny klub i dowodził gangsterskim półświatkiem, można teraz spędzić noc.

Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

5 stycznia na Netfliksie pojawił się film "Jak pokochałam gangstera", a za inspirację do scenariusza posłużyła prawdziwa historia gangstera Nikodema "Nikosia" Skotarczaka. W ostatnich dniach jego postać wzbudza coraz większe zainteresowanie. Podobnie jak willa słynnego "króla wybrzeża". Położona w Gdańsku Jelitkowie rezydencja jest dostępna dla turystów.

Zobacz wideo Nagranie z drona rynku w Gdańsku

Willa Nikodema "Nikosia" Skotarczaka jest teraz hotelem. Przez lata w gdańskiej rezydencji prowadził szemrane interesy

Nikodem Skotarczak wybudował willę na początku lat 80. XX wieku. Stanęła przy ulicy Jelitkowskiej w Gdańsku. Dziś wielki biały dom nie różni się specjalnie od innych nieruchomości w pobliżu. Licząca 350 metrów kwadratowych rezydencja była kiedyś podzielona na strefę mieszkalną i biznesową. Na samej górze znajdował się apartament, w którym Skotarczak mieszkał wraz z drugą żoną i córką. Z kolei na dole gangster urządził klub "Caravelle" - później zmienił nazwę na "Sindbad". Była to zarówno jego oaza, jak i centrum dowodzenia siatką przestępczą na Pomorzu.

Skotarczak wsławił się na przemycaniu do Polski samochodów z Niemiec i Austrii. W połowie lat 80. przeprowadził się do Hamburga, gdzie rozkręcał kolejne biznesy. Co prawda został zatrzymany i skazany, ale zaliczył brawurową ucieczkę z niemieckiego więzienia, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ. Kiedy wrócił do Polski, ponownie zamieszkał w gdańskiej willi, ale zaczął rozbudowywać swoją nieruchomość. Na działce wybudował drugi dom, w którym sprowadził się z trzecią żoną. Tymczasem w starym domu pozostały jego była (druga) żona i córka, które mieszkały tam jeszcze przez wiele lat po jego śmierci.

Pod willą mieści się mały parking, a z ulicy widać duży taras. Posiadłość została wykupiona i przeszła remont, a w środku zorganizowano noclegi. Teraz każdy turysta wybierający się nad morze jest w stanie nocować w murach należących niegdyś do gangstera. Atrakcyjna lokalizacja niedaleko plaży sprawia, że chętnych nie brakuje. Nocleg dla dwóch osób poza sezonem to koszt od 200 złotych.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.