Więcej informacji o gwiazdach "Na dobre i na złe" znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Emilia Komarnicka-Klynstra chętnie pisze w sieci o macierzyństwie, małżeństwie i kolejnych etapach w rozwoju dzieci. Aktorka w grudniu ubiegłego roku urodziła drugiego syna, Tymoteusza. Dumna mama z okazji dziesięciu miesięcy od tego wydarzenia opublikowała na Instagramie poruszający wpis, w którym wyznała, jak wiele się w jej życiu zmieniło, odkąd została mamą.
Na fotografii aktorka siedzi na trawie, a na udach trzyma syna Tymoteusza. Gwiazda "Na dobre i na złe" wyznała, że od kiedy jest mamą, zmieniły jej się w życiu priorytety. Jest bardziej skoncentrowania na dawaniu, niż braniu.
Kiedy stałam się mamą, w moim życiu nastąpiło absolutne przewartościowanie, zaczęłam sięgać do ukrytych wcześniej pokładów czułości, opiekuńczości, miłości, ale przede wszystkim przestawiłam się na dawanie.
Komarnicka-Klynstra nie ukrywa jednak, że macierzyństwo to ciężka praca i ogromne wyzwanie. Mimo tego, daje jej niezwykłą satysfakcję.
Macierzyństwo to największe wyzwanie, z jakim przyszło mi się zmierzyć w życiu, największe, ale też dające największe spełnienie. Już nawet będąc w ciąży, nie byłam w stanie sobie wyobrazić, z jakim ogromnym rozwojem macierzyństwo się wiążę.
Pod koniec wpisu aktorka napisała, że minęło dziesięć miesięcy, odkąd urodziła syna Tymoteusza.
Dziś mija dziesięć miesięcy, od kiedy po raz drugi zostałam mamą. Jestem ogromnie wdzięczna za ten dar. Za tą codzienną możliwość rozwoju.
Zgadzacie się ze spojrzeniem aktorki na macierzyństwo?
Doda i Małgorzata Rozenek spotkały się na sejmowej komisji. Tak się zachowywały
Prawomocny wyrok w sprawie alimentów Marcinkiewicza. Były premier zabrał głos
Zenek Martyniuk rezygnuje z "Tańca z gwiazdami"! Znamy szczegóły
Stylistka oceniła strój Dody w Sejmie. Wspomniała o zasadach savoir-vivre'u
Nietypowy tort i luksus dookoła. Tak Tuchlińska świętowała 79. urodziny Wojciechowskiego
Mocne słowa Karpowicz o synu Martyniuka. "Powinien się znaleźć w ośrodku zamkniętym"
Damięcka mocno uderza w pomysł Trumpa. "Tyle treści w jednym rysunku"
Helena Mańkowska zadała szyku na salonach. Ekspertka jest pewna: Stylistyczny przełom
Dodzie w Sejmie puściły nerwy. Padły mocne słowa. "Trochę szacunku"