W ostatnich latach twórcy filmowi i serialowi coraz chętniej odświeżają kultowe produkcje. W 2023 roku Netflix nakręcił nowego "Znachora", w następnym roku na platformie zadebiutuje natomiast serial "Lalka". To jednak nie koniec sięgania po klasykę. Okazuje się, że serwis streamingowy przygotowuje także własną wersję "Nocy i dni". Karol Strasburger, który zagrał Józefa Toliboskiego w serialu Jerzego Antczaka, nie jest zachwycony tym pomysłem.
"Noce i dnie" to produkcja uwielbiana przez Polaków. Losy Bogumiła i Barbary Niechciców do dziś przyciągają przed ekrany mnóstwo widzów. Produkcja oparta była na powieści Marii Dąbrowskiej, za reżyserię odpowiada zaś Jerzy Antczak. W główne role wcielili się Jadwiga Barańska i Jerzy Bińczycki. Netflix zapowiedział, że trwają pracę nad ośmioodcinkowym serialem "Noce i dnie". W główne role wcielą się Jaśmina Polak i Tomasz Schuchardt.
Jak się okazało, nie wszystkim ten pomysł przypadł do gustu. Karol Strasburger, który zagrał w produkcji Antczaka, uważa, że nowa wersja klasyka nie powinna powstać. - Uważam jednak, że to przedsięwzięcie jest niepotrzebne. Film "Noce i dnie" cały czas funkcjonuje w przestrzeni publicznej - jest regularnie powtarzany, żyje wśród widzów. (...) To wybitne dzieło, które startowało do Oscara i do dziś pozostaje bardzo obecne w świadomości widzów, dlatego robienie czegoś podobnego w momencie, gdy ten film wciąż tak silnie funkcjonuje, moim zdaniem mija się z celem - powiedział w rozmowie z Plejadą.
Aktor zaznaczył, że nowej wersji "Nocy i dni" trudno będzie dorównać oryginałowi. - Serial nieuchronnie będzie narażony na porównania. Jeśli ktoś chce dziś opowiedzieć historię o samotności, kobiecie uwikłanej w miłość i podobnych tematach, to może lepiej byłoby napisać własny scenariusz, zamiast sięgać po Marię Dąbrowską i "Noce i dnie", a jednocześnie próbować opowiedzieć tę historię na nowo po swojemu. Trochę mnie to dziwi, że robi się coś w oparciu o literaturę, a chce się zrobić jakieś swoje spojrzenie. Trudno będzie stworzyć coś porównywalnego jakościowo - powiedział Plejadzie.
Strasburger stwierdził, że przedsięwzięcie jest wyrazem braku szacunku dla twórców i aktorów oryginalnej wersji. - Jestem wykonawcą mocno związanym z tym filmem i z samym Jerzym Antczakiem, więc jego głos powinien być w tej sprawie najważniejszy. Z szacunku do Jadwigi Barańskiej i do filmu, który wciąż niesamowicie tętni życiem, robienie dziś czegoś podobnego wydaje mi się nie na miejscu - podsumował.
Poruszające słowa Łatwoganga. Musiał zmienić plan swojej podróży. "Niemożliwe dla mnie fizycznie"
Spotkała Łatwoganga podczas trasy. Tylko nam mówi, jak się zachowywał poza kamerami. "Zaskoczyło mnie to"
Wpadka podczas Polsat Hit Festiwalu? Widzowie szybko zauważyli problem z transmisją
Roksana Węgiel oburzona po sytuacji w Sopocie. "Współczuję żonie"
Edyta Górniak wystąpiła na Polsat Hit Festiwal. Internauci byli w szoku. "Coś ty zrobiła!"
Zamieszanie wokół reunion "Love is Blind: Polska". Widzowie natychmiast to wychwycili
Ogromna metamorfoza Darii z "Love is Blind" robi furorę. W sieci zawrzało po zwiastunie reunion
Gorąco wokół Steczkowskiej i Kayah w Sopocie. "Jestem omijana szerokim łukiem"
Łatwogang odsłuchał wiadomość od chorego Maksa. Trudno było powstrzymać emocje