Wystąpienie Dody podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Praw Zwierząt wywołało duże poruszenie na sali sejmowej. Wokalistka nie kryła emocji i otwarcie reagowała na zachowania części uczestników obrad, które - jak sama podkreślała - były całkowicie nieadekwatne do wagi poruszanych tematów.
Doda już na początku posiedzenia dała jasno do zrozumienia, że nie zamierza mówić językiem politycznych formułek. Na nagraniu, które trafiło do sieci, widać, że wokalistka z trudem opanowywała emocje. Na sali usłyszała bowiem śmiech. - Jestem w szoku. Widząc ten stół za mną, widziałam głupie uśmiechy, szydercze miny i śmianie się w momencie, kiedy mówiliśmy o śmierci zwierząt czy reakcji chorych dzieci. Rozumiem, że pieniądze to jest wszystko, że walczycie o każdą złotówkę, ale trochę szacunku do tego stołu, który stara się walczyć o kogoś innego - mówiła. - Nie śmiejcie się w twarz, kiedy mówimy o śmierci zwierząt i śmierci ludzi - zaznaczyła Doda, dodając, że takie zachowanie uważa za szokujące.
Doda w trakcie swojego przemówienia podkreślała, że nie potrafi zachować dyplomatycznego dystansu wobec skali zaniedbań i systemowych patologii. - Jako artystka kochająca psy nad życie będę mówić prosto z serca. Ten język ludzie rozumieją - przekonywała. Kulminacyjnym momentem było emocjonalne podsumowanie, które wyraźnie poruszyło salę. - Kiedy zobaczyłam to wszystko przez te dwa tygodnie, wstydzę się, że jestem człowiekiem. Wstydzę się, że należę do rasy ludzkiej - przyrzekam. Wstydzę się… i chcę mi się płakać - wyznała, odnosząc się do swoich ostatnich działań na rzecz zwierząt.
Ed Sheeran nie chciał śpiewać z ukraińskim żołnierzem? Aż trudno uwierzyć, co powiedział
"Adam i Ewa" to telenowela bez hamulców. Niektóre sceny mnie zszokowały
Miało być odkupienie, wyszła męcząca telenowela. Drugi odcinek podcastu Chajzerów mnie przerósł
Turnau zabrała głos po premierze "Lalki". Takimi słowami zwróciła się do Kondrata
Żak zażartował z Nawrockiego, ale takiej reakcji się nie spodziewał. "Przerażające"
Miała dusić 12-letniego syna. Wstrząsające oskarżenia byłego męża Halle Berry
Nie żyje ojciec dziecka Gypsy Rose Blanchard. Miał 33 lata
Skrzynecka i Hakiel zrobili to jako pierwsi. Tego nie było widać w "Tańcu z gwiazdami"
Matka ofiary Christy Pike o nieudanej egzekucji. "Gdybym mogła, pocięłabym ją". Dalej równie mocne słowa