Według Dody, Emil Stępień utrudnia jej oraz Marii Sadowskiej ostateczny montaż filmu "Dziewczyny z Dubaju". Gwiazda nagłaśnia sytuację, prosząc fanów o wsparcie. Teraz pokazała wiadomości od i do eks ukochanego sprzed kilku miesięcy. Naprawdę mocne.
Emil Stępień dał do zrozumienia, że Doda i Maria Sadowska nie sprawdziły się - kolejno, w roli producentki kreatywnej oraz reżyserki "Dziewczyn z Dubaju". Mimo to zaproponował Rabczewskiej prace nad kolejną produkcją.
Nie zasłużyłaś, ale zaproponuje ci. Będę robił film o zamachu na papieża. Mam inwestorów na ten film. Chcesz współpracować przy tym projekcie? - możemy przeczytać na InstaStories u Dody.
Powyższą wiadomość Emil miał wysłać do Dody 8 czerwca. Chwilę później gwiazda udostępniła wiadomość z 3 maja. Nie dość, że ma zapisanego Emila jako "oszusta", to zablokowała jego numer, by nie mógł się z nią kontaktować przez aplikację WhatspApp.
Chyba i ja się zaprzyjaźnię ze Starakową - miał napisać Emil.
Biegnij, brzydzę się tobą - odparła Rabczewska.
"Nie zasłużyłaś" miało pojawiać się w jego wypowiedziach o wiele częściej. Doda opowiedziała o tym podczas wtorkowej konferencji prasowej.
Jesteś piątym kołem u wozu. Nikt cię tu nie chce i nie potrzebuje. Jesteś tu dzięki mnie. Nie zasłużyłaś, ale masz — miała usłyszeć Rabczewska na planie.
Premiera "Dziewczyn z Dubaju" zaplanowana jest na 22 listopada. Czy się odbędzie? Wszystko stoi pod znakiem zapytania.
Książulo zszokowany zasadami w pięciogwiazdkowym hotelu. "Dobrze, że za papier nie trzeba płacić"
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie
Dziennikarka nie wytrzymała podczas kłótni polityków na wizji. Nagle wstała i...
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Tak przedstawiła Bursztynowicz na wizji. Drugą wpadkę też zapamiętała na zawsze
Tuż przed randką z Ashtonem Kutcherem została zamordowana. Po latach aktor musiał zeznawać
Poruszające słowa żony Morozowskiego: Jędruś, żegnaj, kochanie, mój najdroższy człowieku
Syn Ostaszewskiej i Englerta nie owija w bawełnę. "Nikt, kto nie ma sławnych rodziców, nie zrozumie..."