Jan Kliment zalał się łzami w "Tańcu z Gwiazdami". Widzowie są zmieszani. "Żenada, nie mam słów na takie zachowanie"

Choć Jan Kliment nie występuje już w najnowszej edycji "Tańca z Gwiazdami", to stał się gwiazdą pierwszego odcinka show Polsatu. Na oczach milionów widzów wyznał swojej żonie, jak bardzo ją kocha, ale wzbudził tym dość mieszane uczucia.

Premierowy odcinek nowej edycji "Tańca z Gwiazdami" widzowie zapamiętają na długo. Byli nowi uczestnicy, nowy juror, nowa prowadząca oraz niemało zwierzeń i wzruszeń: Piasek wspominający mamę Olgi Bieniuk, Denis Urubko, który odpadł zaraz na początku. Do tego jeszcze Jan Kliment, który obecnie związany jest z konkurencyjną stacją. Miał tylko zachęcić do głosowania na parę, w której występuje jego żona. Wszedł na parkiet w towarzystwie dwóch psów, wyrwał mikrofon prowadzącemu i się zaczęło.

Zobacz wideo Lenka i Jan Kliment zabawiają fanów na Tik Toku

Justyna ŻyłaZakochana Justyna Żyła pokazała partnera. Czule całuje ją w czoło

"Taniec z Gwiazdami". Jan Kliment wtargnął na parkiet

Jedną z par tańczących w 12. edycji "Tańca z Gwiazdami" tworzą Radek Liszewski z zespołu Weekend i towarzysząca mu trenerka Lenka Klimentova. To z jej powodu doszło do zamieszania. Po tym, jak para zatańczyła cha-chę, na parkiet wbiegł niespodziewanie mąż tancerki, Jan Kliment, i wygłosił przemówienie, chcąc wesprzeć żonę. Wzruszenie nie pozwalało mu się wysłowić. Zalał się łzami. 

Wiem, że mogę zapłacić karę. Pozdrawiam Edwarda Miszczaka. Najważniejsi są ludzie, rodzina i to, że jesteśmy razem - zaczął tancerz.

Jan Kliment występował w kilku sezonach "Tańca z Gwiazdami" najpierw w stacji TVN, potem również w Polsacie. Tej jesieni trafił już na dobre do TVN-u, gdzie został jurorem w programie "Mam talent!". Stąd podziękowania skierowane do Edwarda Miszczaka za nowy angaż, ale też i słowa o karze, gdyż jako twarz konkurencyjnej stacji może mieć kłopoty, pojawiając się w Polsacie.

Dalej tancerz wspomniał, że show, w którym wystąpiła jego żona, to dla niego całe życie. Klimentowie poznali się właśnie w "TzG" 12 lat wcześniej. Od pięciu lat są małżeństwem. Wzruszenie ścisnęło Jana Klimeta za gardło i polały się łzy, których nie mógł opanować. Kilka razy zaczynał zdanie, jednak emocje były silniejsze. Wreszcie wyznał Lence, jak bardzo ją kocha.

Ja się wychowałem na "Tańcu z Gwiazdami", teraz jestem gdzie indziej, ale chciałem Ci powiedzieć Lenka, że cię kocham - powiedział przez łzy Jan Kliment.

Wyznanie z parkietu wzbudziło dość mieszane uczucia. Niektórzy gratulowali odwagi, ponieważ tancerz, decydując się na współpracę z TVN prawdopodobnie otrzymał zakaz występowania u konkurencji, więc być może jego poniedziałkowy występ może zakończyć się karą finansową. Inni podejrzewają, że zjadła go... zazdrość:

A mi to wygląda na zazdrość... z Janka strony, nerwy chłopa poniosły!
Widać, że Lenka była zażenowana...
Żenada, nie mam słów na takie zachowanie, bo wzbudzać litość można inaczej - a przede wszystkim, jeżeli się kogoś kocha, to nie trzeba tego pokazywać w TV - czytamy w dziesiątkach komentarzy pod nagraniem.

'Taniec z Gwiazdami'. Łukasz Czarnecki zaręczył się"Taniec z Gwiazdami". Uczestnik show zaręczył się we Włoszech i pokazał okazały pierścionek

Jan Kliment sam brał udział w kilku edycjach "TzG", najpierw na antenie TVN, zaś od 2014 do 2020 roku występował jako trener tańca w polsatowskiej "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami".

Więcej o: