W życiu Moniki Richardson ostatnimi czasy sporo się działo. Kilka miesięcy temu dziennikarka rozstała się ze Zbigniewem Zamachowskim, a media obiegły zdjęcia aktora, który wynosi swoje rzeczy z jej mieszkania na warszawskim Żoliborzu. Sama zainteresowana zapewniała, że jest otwarta na nowe relacje. Jak się okazuje, jej słowa właśnie nabrały nowego znaczenia, bo znów jest zakochana.
Nowym partnerem dziennikarki jest milioner i biznesmen Konrad Wojterkowski. Jesteście ciekawi, czym się zajmuje?
Mężczyzna jest przedsiębiorcą, właścicielem Grupy #BeReady, producentem filmowym, filantropem. Od lat broni kobiet i dzieci narażonych na przemoc za sprawą akcji 'Kocham. Szanuję – Nie biję'. Prywatnie jest ojcem 18-letniego syna Koli z pierwszego małżeństwa. Jeśli teraz się postara, ma szansę stworzyć z dziennikarką piękny związek - czytamy na łamach "Faktu".
Swój związek z Moniką Richardson zdążył potwierdzić już sam zainteresowany. Napisał obszerny post na Instagramie na temat ich relacji i zdradził, że poznali się, gdy dziennikarka kilka tygodni temu przeprowadzała z nim wywiad.
To jest Monika Richardson, która przeprowadzała ze mną wywiad. Jakiś czas później, spotkaliśmy się ponownie. Tak nam się dobrze rozmawiało, że to nie była ostatnia nasza rozmowa, bo bardzo się polubiliśmy i lubimy do dzisiaj, a że oboje byliśmy sami, to postanowiliśmy pobyć nieco dłużej, niż tylko na wieczorne rozmowy. Jak długo los obdarzy nas radością wspólnego obcowania, nie wiemy. Wiemy jedno: życie jest za krótkie, żeby marnować je na bycie samotną matką czy ojcem, więc jesteśmy razem - zaczął nowy partner dziennikarki.
Konrad Wojterkowski zaznacza, że świadomie publicznie informuje o ich związku, ponieważ nie chce, aby świat dowiedział się na jego temat ze zdjęć paparazzich.
Mówimy o tym sami publicznie, zanim ktoś z przypadkowo zrobionego zdjęcia, zrobi to za nas i będzie to sensacja na wielu okładkach, czy pierwszych stronach portali, choć pewnie po tym wpisie i tak będzie, bo jesteśmy osobami publicznymi i jesteśmy świadomi tego, jak funkcjonuje świat mediów. Wstawimy czasem jakieś wspólne zdjęcia na nasze profile, nie zamierzamy się ukrywać czy chować przed fotografami. Mamy świadomość, że Wasza praca polega również na szukaniu newsów - dodaje.
W dalszej części wpisu nowy partner Moniki Richardson apeluje o szacunek, a także o uszanowanie prywatności dzieci, które nie są osobami publicznymi.
Prosimy jedynie o szacunek. Jak będziecie robić to z klasą, to nie będziemy „musieli" spierać się na salach sądowych o to, kto ma rację. Nie chcemy jedynie i nie życzymy sobie, byście „otoczyli opieką" nasze dzieci, bo one nie są osobami publicznymi. Pozdrawiamy Wszystkich, którzy są sami, bo jak nasz przykład pokazuje, w wieku prawie 50 lat też można spotkać drugą osobę, która myśli podobnie, tak samo patrzy na świat i chętnie dzieli się szczęściem z drugim człowiekiem - podsumował.
Co ciekawe, jak donosi Pomponik, nowy partner Moniki Richardson spotykał się wcześniej z gwiazdą TVN - Dorotą Gardias. Życzymy wszystkiego dobrego i czekamy na wspólny debiut na warszawskich salonach, a po więcej zdjęć nowego partnera Moniki Richardson zapraszamy do naszej galerii na górze artykułu.
Słowa męża Halejcio o jej pracy oburzyły Zielińską. "Jestem przerażona tymi wypowiedziami"
Joanna Racewicz wzięła ślub z samą sobą. Polały się łzy. "Ja. Panna młoda"
Małgorzata Kalicińska wspomina ostatni rok życia męża. "Lekarz kazał mi coś ze sobą zrobić"
Ślub Taylor Swift był "w złym guście"? Polka z Nowego Jorku mówi o "zagraniu pod publikę"
Fani są zachwyceni metamorfozą Lilli z "Sanatorium miłości". Tylko spójrzcie!
Lewandowscy dali się ponieść festiwalowi na Open'erze. Pokazali stylizacje, Anna skusiła się na fast food
Starsza Rose z "Titanica" na zdjęciach z młodości. Zachwycała na ekranie już w latach 30.
Wiadomo, jak koledzy z "Rancza" powitali Olbrychskiego. Dostał wymowną ksywkę
Englert emocjonalnie podsumowała swój występ na Open'erze. "Nie sądziłam, że..."