Urszula Dudziak bierze sprawy w woje ręce. Wokalistka buduje centrum kultury. "Będą koncerty, joga, warsztaty"

Urszula Dudziak z narzeczonym, Bogdanem Tłomińskim, wystąpiła w "Dzień Dobry TVN". Wokalistka opowiedziała o swoich planach na przyszłość.
Urszula Dudziak
TOMASZ URBANEK/ East News

Urszula Dudziak planuje stworzyć własne centrum kultury. Ma znajdować się obok jej domu w Emilianówce. 

Zobacz wideo Uczestnik „The Voice Senior" odnalazł siostrę po 50 latach!

Urszula Dudziak buduje centrum kultury

W oczekiwaniu na koncerty (te nadal nie są organizowane przez rządowe obostrzenia związane z epidemią COVID-19) Urszula Dudziak udziela kolejnych wywiadów. Do swojego domu, położonego 100 kilometrów pod Warszawą, zaprosiła ekipę "Dzień Dobry TVN". W programie opowiedziała o planach na przyszłość. Okazuje się, że razem z ukochanym Bogdanem Tłomińskim trzy lata temu zbudowała dom w Emilianówce. Zakochani cieszą się nie tylko pięknym lokum, ale mają też dwa hektary ziemi, które chcą wykorzystać. Dlatego obok domu budują centrum kultury. 

Budujemy taką chatkę z Bogusiem i to będzie takie centrum kultury. Będą tam koncerty, joga, warsztaty. Będą przyjeżdżali ludzie, którzy kochają przyrodę - mówiła w "Dzień Dobry TVN". 

Nie wiadomo, kiedy dokładnie owo centrum kultury powstanie, ale prace nad jego budową już się rozpoczęły. Jak widać, wokalistka bierze sprawy w swoje ręce i sama, nie bacząc na wsparcie państwa, chce szerzyć kulturę.

Urszula Dudziak o koncertach 

Urszula Dudziak ostatnie dwa miesiące spędziła z narzeczonym na Zanzibarze, gdzie nie tylko wypoczywała, ale też nagrywała kolejne odcinki na swój youtubowy kanał. Wokalistka wróciła do Polski i nie zwalnia tempa. Jest  oburzona, że rząd odmroził kolejne segmenty gospodarki, a nadal nie można organizować koncertów. 

Czyli można chodzić na imprezy sportowe, do kina, do teatru, wszędzie, ale na koncerty nie. To jest dyskryminacja i proszę, żeby coś z tym zrobić. Jestem bardzo zasmucona, bo to uderza w kulturę, w rozrywkę. Ludzie, którzy pracują przy koncertach, artyści, muzycy - przecież my nie pracujemy. To jest po prostu dramat - grzmiała. 

Artystka przyznała też, że cierpią nie tylko muzycy i osoby związane z branżą muzyczną, ale też fani, którzy czekają na koncerty. 

Więcej o: