Wygląda na to, że to nie koniec medialnych przepychanek między Grzegorzem Hyżym a jego byłą żoną. Tym razem to muzyk zabrał głos, udostępniając sugestywną grafikę. Jej treść nawiązuje do opieki nad dzieckiem, która najwyraźniej, zdaniem gwiazdora, jest w tym momencie mocno utrudniona. Maja Hyży szybko zareagowała.
W czwartek Maja Hyży opublikowała długi post, w którym napisała, że jej były partner nie daje jej spokoju i nęka ją. Muzyk z kolei dał do zrozumienia, że to ona utrudnia mu kontakty z synami, co więcej, kilka miesięcy temu wytoczył jej sprawę w sądzie. Obydwoje przedstawili swoje stanowisko i wydawało się, że na tym się zakończy, ale nic na to nie wskazuje. Maja Hyży w niedziele ponownie zamieściła wpis, w którym podziękowała fanom za wsparcie i wyraziła wolę walki o siebie i swoje szczęście. Kilka godzin później na instagramowym profilu Grzegorza pojawiła się wymowna grafika, sugerująca, ponownie zresztą, że była żona utrudnia mu kontakt z synami. Nie wiadomo, co się za tym kryje - wspomniana przez wokalistę alienacja może oznaczać próbę ograniczenia kontaktów, ale też negatywne nastawianie synów przeciwko niemu.
Maja nie zwlekała z odpowiedzią. Już kilkadziesiąt minut później na swoim koncie również zamieściła grafiki z podpisem "przemoc karmi się milczeniem" i kolejną, jeszcze mocniejszą. Sami zobaczcie.
Wypowiedzi Mai i Grzegorza to słowo przeciwko słowu, dlatego wydaje się, że ta walka może trwać jeszcze bardzo długo. Para najwyraźniej nie zamierza zaprzestać ciągłego oskarżania się w mediach. Warto dodać, że publikowanie tego rodzaju grafik akurat dzisiaj nie jest przypadkowe. 25 kwietnia to Międzynarodowy Dzień Świadomości Alienacji Rodzicielskiej.
Zobacz też: Naga Maja Hyży pozuje w objęciach partnera. "Odważne, ale piękne"
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!