Krzysztof Krawczyk nie żyje. O śmierci artysty poinformował jego menedżer na Facebooku. O złym stanie zdrowia muzyka mówiło się już od jakiegoś czasu. Pod koniec marca piosenkarz zakaził się koronawirusem. Niestety nie przechodził choroby bezobjawowo, toteż trafił do szpitala. W niedzielę poinformował media, że święta spędzi w domu, ponieważ czuje się bardzo dobrze. Niestety następnego dnia sytuacja znacznie się pogorszyła i artysta zmarł.
Wielką miłością zmarłego piosenkarza była jego żona Ewa. Jak sam wspominał w archiwalnych wywiadach, to jej zawdzięczał życie. Krzysztof Krawczyk poznał swoją żonę w 1982 roku w Stanach Zjednoczonych, gdy był w trasie koncertowej. W 2004 roku w książce Sylwii Milan pt. "Wszystko na jedną kartę" wspominał, że żona pomogła mu w wielu problemach.
Było ciężko, dopóki w 1982 r. nie poznałem mojej żony, Ewy. Miłość mnie uratowała - mówił wówczas muzyk.
Kilka lat później w rozmowie z Plejadą nieco więcej opowiedział o ich poznaniu. Jak sam wspomina, był wówczas bardzo rozbity.
Ewunię poznałem w momencie totalnego rozbicia psychicznego. Uciekałem w narkotyki, nadużywałem lekarstw. Aż pojawiła się kobieta cud, która wyrzuciła mi te wszystkie świństwa i powiedziała: Ja będę twoją lekomanią. To był związek dojrzałego, doświadczonego przez życie faceta z młodą, piękną kobietą z prowincjonalnej Polski - mówił Krawczyk.
Ewa Krawczyk miała też wielki wpływ na nawrócenie męża. Ten po śmierci ojca zwątpił w Boga. To żona namówiła go, aby poszedł na mszę do Chicago, co było początkiem jego nawrócenia.
Informacje o pogrzebie pojawią się w najbliższym czasie, o czym również was poinformujemy.
Burza po przerwanym koncercie Męskiego Grania. Widzowie domagają się jednego
Aktorka założyła zbiórkę na "wesele marzeń", a internet się zagotował. "Żenada i brak klasy"
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"
Tajner opowiedziała o kulisach małżeństwa z Wiśniewskim. "Michał pił, zawalał różne rzeczy"
Internauci oburzeni stawkami za pracę na planie "Rancza". "To chyba żart"
Grała Wonder Woman. Tak dziś wygląda 75-letnia Carter, która zapewnia, że nie poprawiała urody
Poseł Konfederacji twierdzi, że niska dzietność to wynik dyskryminacji mężczyzn. Biejat się nie patyczkuje
To za to Blanka oberwała po występie na Miss Supranational 2026. "Żenada"
Kto zyska, a kto straci na odejściu Kurzopków z Polsatu? "Ruch może okazać się korzystny, jeśli..."